Na zdjęciu Katarzyna Lubnauer
Pilotażowy program darmowego e-dziennika ma ruszyć jesienią 2026 roku. instagram @klubnauer

Ministerstwo Edukacji zapowiada uruchomienie państwowego e-dziennika, który ma być bezpłatny dla szkół i rodziców. Pierwsze testy ruszą już jesienią.

REKLAMA

Państwowy e-dziennik coraz bliżej. MEN zapowiada bezpłatny system dla szkół

To może być jedna z większych zmian w funkcjonowaniu szkół w najbliższych latach. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada uruchomienie państwowego e-dziennika, który ma być dostępny bezpłatnie – zarówno dla szkół, jak i rodziców. Na razie mówimy o pilotażu, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, docelowo rozwiązanie ma objąć cały kraj.

Pilotaż e-dziennika już jesienią 2026 roku

Z odpowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej na zapytanie poselskie wynika, że pierwsze testy systemu ruszą jesienią 2026 roku. Pilotaż ma objąć dziennik elektroniczny jako część większego systemu teleinformatycznego. Dopiero po jego zakończeniu zapadnie decyzja o pełnym wdrożeniu.

Na tę chwilę plan jest jednak już jasno określony. Od roku szkolnego 2027/2028 państwowy e-dziennik ma być dostępny dla wszystkich chętnych szkół. Już teraz wiadomo, że oceny i plan lekcji będą w rządowej aplikacji, a koniec prywatności uczniów budzi u części rodziców mieszane uczucia – z jednej strony jednolity system, z drugiej jeszcze łatwiejszy dostęp do wszystkich informacji o dziecku.

Bez opłat dla rodziców i szkół

Jedną z najważniejszych informacji jest to, że nowy system ma być całkowicie bezpłatny. To odpowiedź na problemy, które zgłaszali rodzice. Dziś w wielu szkołach korzystanie z pełnej wersji e-dziennika (zwłaszcza w aplikacji mobilnej) wiąże się z dodatkowymi opłatami. Pojawiają się też reklamy, które nie wszystkim odpowiadają.

Głośno było m.in. o sytuacji, w której płatny e-dziennik wywołał lawinę komentarzy, a rodzice masowo protestowali przeciwko wprowadzaniu abonamentów za podstawowe funkcje. Nowy system ma to zmienić. Dostęp do wszystkich funkcji ma być darmowy.

Kiedy brak decyzji odgórnych, samorządy biorą sprawy w swoje ręce

Zanim powstanie państwowe rozwiązanie, problem próbowały rozwiązać samorządy. Głośnym echem odbiła się sprawa, w której MEN nie umiał podjąć decyzji, to zrobił to samorząd – Kraków wycofał się z finansowania płatnych wersji aplikacji, zostawiając rodzicom bezpłatny dostęp tylko do podstawowych funkcji.

Logowanie przez mObywatela i mObywatel Junior

MEN zapowiada też konkretne rozwiązania techniczne. Jednym z nich będzie możliwość logowania się do e-dziennika przez aplikację mObywatel – zarówno dla rodziców, nauczycieli i dyrektorów. Dla uczniów przewidziana jest wersja mObywatel Junior.

System ma być też powiązany z Systemem Informacji Oświatowej, co pozwoli na sprawniejszy przepływ danych między szkołami a administracją. Warto pamiętać, że mObywatel rozwija się w zawrotnym tempie – z aplikacji korzysta już ponad 11 milionów Polaków, a kolejne usługi państwowe są do niej regularnie podpinane. Dodanie e-dziennika wpisuje się więc w szerszą strategię cyfryzacji kontaktu obywatela z państwem.

Skąd pomysł na zmiany w e-dzienniku?

Ministerstwo przyznaje wprost, że impulsem do stworzenia państwowego e-dziennika były sygnały od użytkowników. Chodziło nie tylko o opłaty, ale też o funkcjonalność i sposób działania obecnych systemów. Analizowano również rozwiązania stosowane w innych krajach Unii Europejskiej. Na tej podstawie określono, co działa dobrze, a co wymaga poprawy.

Dużym wyzwaniem dla projektantów nowego systemu będzie też temat, o którym od dawna piszą psychologowie i pedagodzy: rodzice więźniami e-dzienników to zjawisko, w którym nieustanne powiadomienia o ocenach i zachowaniu dziecka zamieniają się w pułapkę obsesyjnej kontroli. Pytanie, czy państwowe rozwiązanie weźmie te ostrzeżenia pod uwagę.

Prace nad systemem już trwają

Nad nowym systemem pracują wspólnie Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Cyfryzacji oraz instytucje odpowiedzialne za wdrożenia technologiczne w administracji. Powstała specjalna grupa robocza, a równolegle prowadzone są konsultacje ze szkołami i samorządami. MEN zbiera też opinie dyrektorów, nauczycieli i rodziców, by dopasować system do realnych potrzeb.