nauczyciel z uczniami w klasie prowadzi lekcję
Nauczyciele za bycie wychowawcą dostają "śmiesznie niskie" dodatki. fot. Tima Miroshnichenko/Pexels

Nauczyciele chcą wyższych dodatków za wychowawstwo, wskazując na ogrom obowiązków i odpowiedzialności związanych z prowadzeniem klasy. Obecnie minimalny dodatek wynosi 300 zł brutto miesięcznie, a związkowcy określają tę kwotę jako "śmiesznie niską". Apelują również o podwyższenie dodatku motywacyjnego.

REKLAMA

Chcą lepszych pieniędzy za wychowawstwo

Nauczyciele od dawna są wściekli na to, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wciąż coś im obiecuje w kwestii wynagrodzeń, a potem w praktyce niewiele się zmienia. Bywa też tak, że resort chwali się podwyżkami pensji pedagogów, a później okazuje się, że wynagrodzenia zwiększają się jedynie o niewielki ułamek, co w żaden sposób nie rekompensuje trudów i poświęceń związanych z wykonywaniem tego zawodu.

Teraz związkowcy apelują o zmiany w przepisach dotyczących dodatków do pensji nauczycielskiej z tytułu wychowawstwa oraz dodatku motywacyjnego.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami dodatek funkcyjny za wychowawstwo wynosi co najmniej 300 zł brutto. Na takim poziomie został ustalony w 2019 roku. Czasami samorządy decydują się na jego podwyższenie w swoich budżetach, ale nie jest to regułą, ponieważ lokalne finanse również zwykle są mocno napięte.

W rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" przepis ten skomentował szef WZZ "Forum-Oświata" Sławomir Wittkowicz. "Przy obecnej stawce nauczyciele nie chcą brać na siebie kolejnych zadań związanych z prowadzeniem klasy. Ten minimalny dodatek powinien być na poziomie 1-1,5 tys. zł" – powiedział związkowiec.

Zdaniem nauczycieli wysokość dodatku za pracę jako wychowawca klasy jest "śmiesznie niska" w stosunku do liczby dodatkowych obowiązków i odpowiedzialności, jaką niesie opiekowanie się klasą. Pedagodzy nie chcą podejmować się takiego zobowiązania, jeśli nie będzie ono odpowiednio opłacane. Zwiększenie tej kwoty do choćby 1000 zł mogłoby być też powiązane ze wzrostem procentowym uposażenia nauczyciela dyplomowanego.

Zwiększenie również dodatku motywacyjnego

Obecny stan rzeczy skomentował również Związek Nauczycielstwa Polskiego, którego przedstawiciele powiedzieli: "Nie można z jednej strony oczekiwać od nauczycieli, że będą wychowawcami, mediatorami, opiekunami, doradcami i pierwszą linią wsparcia dla uczniów, a z drugiej wyceniać tę odpowiedzialność na poziomie 300 zł brutto miesięcznie".

ZNP apelował o to, by dodatek wyniósł co najmniej 500 zł w wymiarze minimalnym. Wiceszef MEN Henryk Kiepura w lutym 2025 roku, podczas rozmów z ZNP, przyznał, że zmiana finansowania dodatku "będzie rozważana", ale dotychczas nic w tej kwestii nie zmieniono.

Związki zawodowe pedagogów apelują również o zwiększenie dodatku motywacyjnego, którego wysokość różni się w zależności od samorządu. W niektórych miejscach zaczyna się on od 10 zł brutto, co według związkowców jest "kpiną i raczej demotywuje niż zachęca do jeszcze lepszej pracy".

Na razie na pytania i apele nauczycieli MEN nie odpowiedział w żaden sposób. Warto przypomnieć, że pedagodzy na 31 sierpnia planują protest pod siedzibą resortu edukacji, ponieważ ten nie deklaruje w najbliższym czasie podwyżek pensji. Resort obiecał nauczycielom powiązanie ich wynagrodzeń ze wskaźnikiem gospodarczym – średnim wynagrodzeniem – ale nie informuje, czy prace nad taką zmianą faktycznie są prowadzone.