
Alienacja rodzicielska to temat, który wciąż budzi wiele emocji i pozostaje ważnym problemem społecznym. Powstający film dokumentalny "Mój Tata jest…" ma opowiedzieć o ojcostwie, prawach ojców oraz doświadczeniach osób, które zostały odsunięte od swoich dzieci. Twórcy zapowiadają, że dokument po zakończeniu realizacji zostanie pokazany w 40 krajach świata.
„Mój Tata jest…” – film, który ma pokazać prawdę o alienacji rodzicielskiej
Powstaje film dokumentalny "Mój Tata jest…", którego głównym tematem jest ojcostwo, znaczenie obecności ojca w życiu dziecka oraz problem alienacji rodzicielskiej. Twórcy chcą pokazać nie tylko trudne historie rodzinne, ale także szerszy kontekst związany z prawami ojców i prawami człowieka.
Film, którego reżyserem jest Wojciech Miga, ma być opowieścią o osobach, które doświadczyły sytuacji, w których kontakt z dzieckiem został ograniczony lub całkowicie utrudniony. Jak podkreślają twórcy, nie będzie to produkcja oparta na fikcji, ale na prawdziwych historiach.
Autorzy dokumentu zaznaczają, że przy realizacji nie korzystają z aktorów. Bohaterami są osoby, które rzeczywiście przeżyły sytuacje związane z alienacją rodzicielską.
"Przede wszystkim pracujemy z prawdziwymi osobami, którzy mają prawdziwe emocje, nie z aktorami. Więc żeby pokazać to w obrazie, musimy nawiązać z tymi osobami więź, żeby się tej kamery nie bały" – powiedział Paweł Weremiewicz, autor zdjęć.
Dzięki temu film ma zachować autentyczność i pokazać historie bez sztucznego kreowania rzeczywistości.
Jednym z bohaterów projektu jest Dzik Gorzowski. To pseudonim Sylwestra Lisa – sportowca z Gorzowa Wielkopolskiego, znanego jako strongman, zawodnik MMA, kulturysta i instruktor samoobrony. Lis jest też aktywistą działającym na rzecz praw ojców. Angażuje się między innymi w organizację Strajku Ojców Online, w ramach którego prowadzone są działania i protesty dotyczące praw ojców.
Twórcy filmu podkreślają, że chcieli pokazać osoby, które lokalnie walczą o zmianę sytuacji i próbują zwrócić uwagę na problem alienacji rodzicielskiej.
"Dużo ludzi na całym świecie się dowie, co to jest alienacja rodzicielska, jakie to jest naprawdę duże zło" – powiedział Sylwester Lis.
Zobacz także
Film ma trafić do 40 krajów
Po zakończeniu produkcji dokument "Mój Tata jest…" ma zostać zaprezentowany w 40 krajach. Dla twórców oznacza to dużą odpowiedzialność, ale także szansę na międzynarodową dyskusję o sytuacji ojców i rodzin.
Ekipa filmowa odwiedza kolejne miejsca, w których nagrywane są historie bohaterów. W planach są między innymi zdjęcia w Słowińskim Parku Narodowym, Warszawie, Żarach i Wrocławiu.
Twórcy zwracają uwagę, że film dokumentalny różni się od produkcji fabularnej. Nie wszystko można przewidzieć, a najważniejsze momenty często pojawiają się spontanicznie.
Zdaniem twórców właśnie ta autentyczność ma być największą siłą tego filmu.
Źródło: telewizjagorzow.pl




