
Podczas badania połówkowego przyszli rodzice usłyszeli diagnozę, która zmieniła ich życie. Ich syn cierpiał na rzadką wadę wrodzoną, a rokowania były bardzo poważne. Lekarze zaproponowali rozwiązanie, którego wcześniej podjęło się zaledwie kilkoro specjalistów na świecie.
Jeszcze podczas ciąży lekarze wykryli u Theo rzadką wadę rozwojową zwaną wytrzewieniem jelit. Oznacza to, że część jelita cienkiego i grubego rozwijała się poza jamą brzuszną dziecka, ponieważ ściana brzucha nie zamknęła się prawidłowo.
Choć wada występuje stosunkowo rzadko, w najcięższych przypadkach może prowadzić do wielu powikłań, długotrwałych hospitalizacji, licznych operacji, a nawet zagrażać życiu noworodka.
Diagnoza podczas badania połówkowego
Maisie Savage i jej partner Josh French spodziewali się, że badanie USG w 20. tygodniu ciąży będzie jednym z najszczęśliwszych momentów oczekiwania na dziecko. Zamiast tego usłyszeli trudną diagnozę.
Początkowo lekarze w londyńskim Great Ormond Street Hospital przygotowywali rodziców na to, że po porodzie Theo będzie musiał przejść operację i spędzi wiele miesięcy w szpitalu. Gdy okazało się, że wada ma bardziej złożony charakter, zaproponowano im udział w pionierskim badaniu klinicznym prowadzonym w Texas Children's Hospital w Houston.
"To była ogromnie trudna decyzja" – wspominała później Maisie w rozmowie z BBC.
Zobacz także
Operacja jeszcze przed narodzinami
W 26. tygodniu ciąży lekarze przeprowadzili małoinwazyjny zabieg, który do tej pory wykonano zaledwie u kilku dzieci na świecie.
Najpierw częściowo odsłonili macicę, a następnie przy pomocy specjalistycznych narzędzi delikatnie umieścili jelita Theo z powrotem w jamie brzusznej i zamknęli powstały ubytek. A to wszystko odbywało się, gdy chłopiec nadal rozwijał się w łonie matki.
Przed samym zabiegiem Maisie przeszła jeszcze specjalistyczne leczenie w Belgii, które miało zwiększyć szanse powodzenia operacji i ułatwić gojenie tkanek.
Po operacji ciąża była kontynuowana przez kolejne 14 tygodni.
Dziś Theo rozwija się prawidłowo
Theo urodził się w lutym siłami natury. Co najważniejsze, nie wymagał wielomiesięcznego leczenia ani kolejnych skomplikowanych operacji, których wcześniej obawiali się lekarze.
Dziś ma pięć miesięcy i rozwija się prawidłowo.
"Wszystko to, co zrobili, całkowicie odmieniło start w życie naszego synka. Dziś jest po prostu zwyczajnym, szczęśliwym dzieckiem" – powiedziała mama w rozmowie z BBC.
Lekarze podkreślają, że jeśli badania kliniczne zakończą się sukcesem, podobne operacje mogą w przyszłości stać się standardem leczenia także w innych krajach. Specjaliści już teraz pracują nad kolejnymi zabiegami wykonywanymi jeszcze w łonie matki – nie tylko w przypadku wytrzewienia jelit, ale również innych ciężkich wad wrodzonych.
Źródło: bbc.com




