utrata pamięci po porodzie
Po porodzie kobieta zapadła w śpiączkę. pexel.com

Przez wiele miesięcy czuła, że z jej ciążą dzieje się coś niepokojącego. Gdy zgłaszała kolejne objawy, słyszała, że wszystko jest w porządku. Po porodzie zapadła w śpiączkę, a kiedy się obudziła, nie rozpoznawała własnego męża ani nowo narodzonego syna.

REKLAMA

"Obudziłam się w świecie, którego nie pamiętałam"

Samina Ali, amerykańska pisarka indyjskiego pochodzenia, przez całą ciążę miała przeczucie, że dzieje się coś złego. Z czasem zaczęły pojawiać się kolejne niepokojące objawy – opuchlizna, wymioty i problemy ze wzrokiem.

Mimo to, jak opowiadała później, wielokrotnie słyszała od lekarzy, że nie ma powodów do niepokoju. Dopiero po czasie okazało się, że rozwijał się u niej stan przedrzucawkowy, nazywany również preeklampsją.

Po porodzie zapadła w śpiączkę

Poród okazał się dramatyczny. Samina walczyła o życie aż w końcu zapadła w śpiączkę. Kiedy w końcu odzyskała przytomność, nie pamiętała, kim jest stojący obok niej mężczyzna. Nie rozpoznawała również swojego nowo narodzonego syna.

Na tym nie koniec. Kobieta straciła także zdolność porozumiewania się po angielsku – języku, którym posługiwała się na co dzień. Dla pisarki była to szczególnie bolesna strata. Musiała na nowo uczyć się funkcjonowania i odbudowywać wspomnienia.

Czym jest stan przedrzucawkowy?

Stan przedrzucawkowy (preeklampsja) to jedno z najgroźniejszych powikłań ciąży. Związany jest z nieprawidłowym funkcjonowaniem łożyska i najczęściej rozwija się po 20. tygodniu ciąży.

Lekarze wciąż nie wiedzą dokładnie, dlaczego u części kobiet dochodzi do jego rozwoju. Wiadomo jednak, że może prowadzić do uszkodzenia wielu narządów, w tym nerek, wątroby i mózgu. Nieleczony stanowi zagrożenie zarówno dla matki, jak i dziecka.

Do objawów, których nie należy bagatelizować, należą m.in.:

  • wysokie ciśnienie tętnicze,
  • silne obrzęki,
  • uporczywe bóle głowy,
  • zaburzenia widzenia,
  • nudności i wymioty,
  • ból w nadbrzuszu.
  • Pojawienie się takich symptomów wymaga pilnej konsultacji z lekarzem.

    Powrót do życia był długi

    Pierwsze wspomnienia zaczęły wracać dopiero po kilku tygodniach od opuszczenia szpitala. Przełomowym momentem okazało się obejrzenie zdjęć ze ślubu.

    Proces zdrowienia był jednak bardzo trudny. Samina przyznawała, że czuła złość na własne ciało i nie potrafiła pogodzić się z tym, jak wiele odebrała jej choroba. Dodatkowo jej małżeństwo nie przetrwało tej próby.

    Z czasem udało jej się jednak wrócić do pisania. Pięć lat po dramatycznym porodzie wydała powieść "Madras on Rainy Days", która zdobyła uznanie czytelników i krytyków.

    Historia Saminy jest dziś przypomnieniem, jak poważnym zagrożeniem może być stan przedrzucawkowy i dlaczego nie warto lekceważyć niepokojących objawów pojawiających się w ciąży.

    Źródło: bbc.com/polska