
Sezon wakacyjny trwa, a wraz z nim powraca problem, który od lat dzieli turystów: walka o najlepsze miejsca przy basenie. Brytyjska turystka Lisa nagrała moment, gdy goście hotelowi rzucili się biegiem po leżaki zaraz po otwarciu drzwi. Jedni są oburzeni, inni bronią tej "strategii".
Bieg po leżaki zamiast spokojnego poranka przy basenie
Wakacyjne wyjazdy często kojarzą się z odpoczynkiem i spokojem. Jednak w wielu hotelach poranek potrafi wyglądać zupełnie inaczej. Zamiast leniwego spaceru nad basen, niektórzy turyści urządzają prawdziwy wyścig o najlepsze miejsce.
Brytyjska turystka Lisa pokazała w mediach społecznościowych nagranie z hotelu, w którym przebywała. Na filmie widać grupę gości czekających przy wejściu na basen. Gdy tylko drzwi zostały otwarte, ludzie ruszyli przed siebie z ręcznikami i akcesoriami plażowymi, próbując jak najszybciej zająć wybrane leżaki.
Niektórzy zaczęli nawet przeskakiwać przez przeszkody, by dotrzeć do wymarzonych miejsc.
Lisa nie kryła zdziwienia i skomentowała nagranie słowami:
"Nigdy czegoś takiego nie widziałam… Dorośli ludzie przeskakujący przez murki, by zająć upatrzony leżak".
Nagranie podzieliło internautów
Film szybko zdobył popularność. Wielu użytkowników przyznało, że nie rozumie zachowania turystów, którzy z samego rana walczą o miejsce przy basenie.
Jedna z osób zwróciła uwagę na problem rezerwowania leżaków ręcznikami:
"Każdy, kto położy ręcznik na leżaku, powinien już na nim zostać. Nie można wracać do łóżka lub spacerować gdzieś dalej i jednocześnie nie korzystać z zarezerwowanego leżaka. Hotel powinien usunąć ręczniki, jeśli nikt w ciągu godziny z nich nie skorzysta".
Inny komentujący zapytał:
"Gdzie to jest? Pytam, by unikać tego hotelu".
Pojawiły się też głosy, że część odpowiedzialności ponoszą same hotele. Jak napisała jedna z osób:
"Hotele powinny gwarantować ludziom wystarczającą liczbę leżaków, by nie dochodziło do takich sytuacji".
Wojny leżakowe trwają od lat
Problem zajmowania leżaków nie jest nowym zjawiskiem. Tak zwane "wojny leżakowe" od wielu lat pojawiają się w popularnych kurortach, szczególnie na południu Europy oraz europejskich wyspach.
Niektórzy turyści zostawiają ręczniki na leżakach jeszcze wieczorem albo nawet na noc, aby następnego dnia mieć pewność, że znajdą dobre miejsce. Inni wstają bardzo wcześnie rano, idą nad basen, zostawiają swoje rzeczy i wracają do pokoju na dalszy sen.
Dla części osób to sposób na spokojny wypoczynek. Dla innych nieuczciwe zachowanie, które odbiera możliwość korzystania z basenu pozostałym gościom.
Czy hotele powinny reagować?
Dyskusja dotycząca rezerwowania leżaków trwa od lat. Wielu turystów uważa, że obsługa hotelowa powinna usuwać ręczniki pozostawione przez dłuższy czas.
Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy leżak przez wiele godzin pozostaje pusty, a inni goście nie mają gdzie usiąść. Często zdarza się, że ktoś "zajmuje" miejsce rano, ale pojawia się przy basenie dopiero po południu albo wcale.
Niektóre osoby oczekują więc od hoteli jasnych zasad, na przykład określonego czasu, po którym obsługa może zabrać pozostawione rzeczy.
Zobacz także
Źródło: podroze.onet.pl


