
Beztroski urlop na Gran Canarii zakończył się dla irlandzkiej turystki zatrzymaniem przez policję. Kobieta wraz z rodziną miała skorzystać z pobytu all inclusive w hiszpańskim hotelu, a następnie wyjechać bez uregulowania rachunku wynoszącego ponad 2 tys. funtów, czyli około 10 tys. zł.
Wakacje all inclusive na Gran Canarii zakończyły się zatrzymaniem
Rodzinny wyjazd na Wyspy Kanaryjskie miał być czasem odpoczynku i relaksu. Zamiast tego zakończył się interwencją policji i zatrzymaniem na lotnisku.
Jak przekazały hiszpańskie służby, obywatelka Irlandii została zatrzymana na lotnisku Gran Canaria, gdy próbowała opuścić wyspę. Kobieta była podejrzewana o wyjazd z hotelu bez zapłacenia za pobyt.
Według ustaleń śledczych, rodzina spędziła 11 nocy w jednym z hoteli w miejscowości San Bartolome de Tirajana. Pobyt odbywał się w formule all inclusive, czyli z pełnym wyżywieniem i dodatkowymi usługami wliczonymi w cenę. Łączna wartość rachunku wyniosła 2113 funtów, czyli około 10 tysięcy złotych.
Rezerwacja została wykonana przez internetową stronę hotelu. Podczas jej składania podano dane karty płatniczej, która miała służyć do rozliczenia pobytu.
Płatność została odrzucona, hotel próbował odzyskać pieniądze
Problemy pojawiły się dopiero po zakończeniu urlopu. Hotel próbował pobrać należność z podanej karty, jednak transakcja została odrzucona. Pracownicy obiektu mieli wielokrotnie kontaktować się z osobą odpowiedzialną za rezerwację. Prosili o wyjaśnienie sytuacji oraz uregulowanie rachunku.
Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, kobieta początkowo deklarowała, że zapłaci za pobyt. Miała tłumaczyć, że znajduje się już na lotnisku i nie ma dostępu do karty płatniczej. Później kontakt miał się urwać, a należność nadal nie została zapłacona.
Policja zatrzymała turystkę na lotnisku Gran Canaria
Po zgłoszeniu sprawy przez hotel zajęły się nią hiszpańskie służby. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę przed jej wylotem z wyspy.
Rzecznik policji przekazał:
"Funkcjonariusze zatrzymali młodą obywatelkę Irlandii, która jest podejrzewana o oszustwo. Według śledczych kobieta miała wyjechać z hotelu bez zapłacenia za pobyt. Wartość rachunku oszacowano na 2113 funtów".
Po przekazaniu sprawy do sądu dalszy przebieg postępowania nie został ujawniony. Nie wiadomo, czy kobieta usłyszała już oficjalne zarzuty ani czy rachunek hotelowy został ostatecznie uregulowany.
Zobacz także
Źródło: o2.pl


