mężczyzna sprzedaje zabawki i pamiątki
Zakupy na straganach w kurortach to dla wielu rodzin obowiązkowy punkt wakacji. fot. Roman Biernacki/Pexels

Wakacyjny wyjazd z dziećmi to nie tylko koszt noclegu i dojazdu, ale także setki złotych wydawanych już na miejscu. Najnowsze badanie pokazuje, że Polacy podczas urlopu przeznaczają średnio ponad 1000 zł na pamiątki, rozrywkę i spontaniczne zakupy. Najwięcej pieniędzy zostawiamy na straganach oraz na lokalnych produktach spożywczych.

REKLAMA

Urlop z dziećmi kosztuje

Wakacje z dziećmi – niezależnie od tego, czy spędzamy je nad polskim morzem, nad jeziorem, w górach czy w zagranicznych kurortach – wiążą się z niemałymi wydatkami. Zanim wyjedziemy na urlop, planujemy budżet i liczymy, ile wydamy na hotel lub pensjonat, wyżywienie, transport i inne niezbędne koszty.

Wielu rodziców jeszcze przed wyjazdem musi zrobić zakupy, głównie odzieżowe, bo dzieci często potrzebują nowych kąpielówek, klapek, krótkich spodenek czy letnich koszulek. Nie ma co ukrywać, że wakacje dla kilkuosobowej rodziny są znacznie większym wydatkiem niż urlop singla, pary czy samodzielnego rodzica z jednym dzieckiem.

W przypadku rodzin z dwójką młodszych dzieci zwykle można jeszcze wynająć apartament z dwiema sypialniami, jednak gdy dzieci jest troje lub więcej, znalezienie wspólnego noclegu, w którym wszyscy zmieszczą się na łóżkach, staje się znacznie trudniejsze. To jednak dopiero początek kosztów. Osobną kategorię stanowią wydatki ponoszone już na miejscu podczas pobytu.

Najnowsze badanie Inquiry dotyczące wakacyjnych zakupów pokazało, że średnio Polacy planują wydać podczas tegorocznego urlopu około 1002 zł. To niemała kwota, zwłaszcza że obejmuje wyłącznie tzw. zachcianki, rozrywkę i pamiątki. Wyniki badania wyraźnie pokazują, że Polacy nie oszczędzają podczas wyjazdów.

Aż 73 proc. ankietowanych przyznało, że na urlopie odwiedza sklepy nie tylko z konieczności, ale także dla przyjemności. Z kolei 59 proc. badanych kupuje produkty spożywcze na miejscu, co często oznacza wyższe wydatki, ponieważ sklepy w kurortach są nastawione przede wszystkim na turystów.

Fortunę zostawiamy na straganach

Z badania wynika również – co raczej nie jest zaskoczeniem – że najwięcej pieniędzy podczas wakacyjnych zakupów wydajemy na pamiątki. Aż 50 proc. respondentów przyznało, że przeznacza na nie znaczną część wakacyjnego budżetu. Na drugim miejscu znalazły się lokalne produkty spożywcze, na które pieniądze wydaje 40 proc. ankietowanych.

Według zespołu przygotowującego badanie Polacy podczas urlopów są coraz bardziej otwarci na nowe marki i chętniej pozwalają sobie na spontaniczne zakupy. Jednocześnie nadal zwracamy dużą uwagę na ceny i promocje, kalkulujemy wydatki i staramy się podejmować rozsądne decyzje zakupowe.

Największym wyzwaniem dla wielu rodziców podczas wakacyjnych spacerów okazują się jednak stragany z pamiątkami. Dzieci bardzo często wypatrują tam świecących zabawek, plastikowych mieczy, dmuchanych gadżetów, figurek z popularnych bajek czy innych tanich produktów, które kuszą kolorami i dźwiękami.

Rodzice dobrze wiedzą, że takie wakacyjne "hity" nierzadko psują się jeszcze przed końcem urlopu, dlatego coraz częściej starają się ograniczać tego typu spontaniczne zakupy. Zamiast wydawać pieniądze na przedmioty, które po kilku dniach trafią na dno szuflady, wolą przeznaczyć budżet na pamiątki mające większą wartość sentymentalną.

Dlatego do domów znacznie częściej wracają magnesy na lodówkę, pocztówki czy drobne rękodzieło charakterystyczne dla odwiedzanego regionu. Wielu rodziców kupuje również dzieciom pluszaki nawiązujące do miejsca wypoczynku lub inne pamiątki, które będą przypominały o wspólnie spędzonych wakacjach.

Chętnie sięgamy też po lokalne przysmaki – regionalne sery, miody, słodycze, przyprawy czy przetwory – traktując je jako smaczną pamiątkę z podróży. Takie zakupy pozwalają zachować wspomnienia z wyjazdu, a jednocześnie sprawiają, że wydane pieniądze mają większy sens niż kolejna plastikowa zabawka kupiona pod wpływem chwili.