
Bufet na all inclusive kusi ogromnym wyborem dań, ale nie wszystkie produkty równie dobrze znoszą wysokie temperatury. Eksperci podpowiadają, na co zwrócić uwagę przy szwedzkim stole, by uniknąć zatrucia pokarmowego.
Bufety hotelowe przygotowywane są z myślą o setkach gości. Choć większość hoteli dba o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa żywności, trzeba pamiętać, że niektóre produkty są szczególnie wrażliwe na temperaturę i czas przechowywania.
Specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem żywności zwracają uwagę, że największe ryzyko dotyczy potraw, które przez dłuższy czas stoją poza odpowiednim chłodzeniem lub nie są podgrzewane do właściwej temperatury. W takich warunkach bakterie mogą namnażać się znacznie szybciej, zwłaszcza w gorącym klimacie.
Ostrożnie z gotowymi sałatkami
Na pierwszy rzut oka wydają się najzdrowszym wyborem. Gotowe sałatki, szczególnie te z dodatkiem majonezu, sosów jogurtowych czy jajek, należą jednak do produktów, które najszybciej tracą świeżość.
Podobnie jest z wcześniej pokrojonymi owocami. Jeśli przez dłuższy czas leżą na bufecie, zwłaszcza poza odpowiednim chłodzeniem, łatwiej dochodzi do namnażania drobnoustrojów. Znacznie bezpieczniej wybierać owoce, które można obrać samodzielnie, takie jak banany, pomarańcze czy mandarynki.
Ryż i makaron? Tu temperatura ma ogromne znaczenie
Mało kto zdaje sobie sprawę, że również ugotowany ryż czy makaron wymagają odpowiedniego przechowywania. Jeśli po przygotowaniu przez dłuższy czas pozostają w temperaturze pokojowej, mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii.
Nie oznacza to, że należy z nich całkowicie rezygnować. Warto jednak wybierać dania, które są właśnie dokładane do bufetu albo utrzymywane w wysokiej temperaturze np. za pomocą specjalnych podgrzewaczy.
Kremowe desery lepiej zostawić na później
Apetycznie wyglądające ciasta z kremem, desery na bazie bitej śmietany czy tiramisu kuszą szczególnie podczas wakacyjnych śniadań i kolacji. W upalne dni warto jednak zachować ostrożność.
Produkty zawierające śmietanę, jajka czy miękkie sery są bardziej podatne na psucie, jeśli nie są przechowywane w odpowiednio niskiej temperaturze. To samo dotyczy półmisków z wędlinami i serami, które przez dłuższy czas stoją poza ladą chłodniczą.
Zwróć uwagę nie tylko na jedzenie
Wybierając potrawy, warto przez chwilę poobserwować również sam bufet. Czy dania są regularnie uzupełniane? Czy gorące potrawy rzeczywiście są gorące? Czy produkty wymagające chłodzenia znajdują się na lodzie lub w chłodzonych ladach? To drobne szczegóły, które mogą wiele powiedzieć o sposobie serwowania posiłków.
Eksperci zwracają też uwagę na higienę. Wspólne szczypce i łyżki, z których korzystają setki gości, mogą sprzyjać przenoszeniu drobnoustrojów. Dlatego warto korzystać wyłącznie z przeznaczonych do tego sztućców i unikać przekładania ich między potrawami.
Najbezpieczniejsza zasada? Wybieraj to, co przygotowano przed chwilą
Jeśli masz wątpliwości, postaw na produkty przygotowywane na bieżąco. Świeżo smażony omlet, jajecznica robiona na oczach gości czy naleśniki przygotowywane na zamówienie zwykle będą bezpieczniejszym wyborem niż potrawy, które od dłuższego czasu stoją na bufecie.
Podobnie jest z daniami podawanymi bardzo gorącymi. Wysoka temperatura ogranicza ryzyko rozwoju wielu drobnoustrojów, dlatego świeżo przygotowane potrawy są zazwyczaj lepszym wyborem niż te letnie.
Oczywiście to nie znaczy, że podczas wakacji trzeba podchodzić do każdego posiłku z nieufnością. W większości hoteli obowiązują rygorystyczne zasady dotyczące bezpieczeństwa żywności. Wystarczy jednak zachować odrobinę zdrowego rozsądku i wybierać potrawy, które wyglądają na świeże oraz są właściwie przechowywane. Dzięki temu zamiast walczyć z bólem brzucha, będzie można po prostu cieszyć się urlopem.
Źródło: kobieta.wp.pl, onet.kobieta.pl
Zobacz także


