
Czy prawo do świadczenia 800 plus powinno zależeć od tego, czy dziecko zostało zaszczepione zgodnie z obowiązkowym kalendarzem? Zdaniem Głównego Inspektora Sanitarnego taki pomysł warto poddać pod dyskusję.
Coraz mniej dzieci jest szczepionych zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień, a eksperci od lat alarmują, że może to doprowadzić do powrotu chorób, które jeszcze niedawno wydawały się opanowane. W dyskusji o tym, jak zwiększyć wyszczepialność, pojawił się kolejny pomysł. Główny Inspektor Sanitarny nie wyklucza, że w przyszłości warto byłoby powiązać część świadczeń rodzinnych z realizacją obowiązkowych szczepień.
Liczba odmów nie rośnie gwałtownie, ale problem nie znika
W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o danych dotyczących odmów szczepień. Jak wyjaśnia Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski w rozmowie z Radiem Kraków, statystyki bywają jednak błędnie interpretowane.
Liczby publikowane przez sanepid mają charakter narastający. Oznacza to, że obejmują wszystkie dzieci pozostające poza obowiązkowym kalendarzem szczepień od kilku lat, a nie wyłącznie nowe przypadki z ostatnich miesięcy. Nie oznacza to więc, że w ciągu jednego roku liczba odmów nagle wzrosła kilkukrotnie.
Nie zmienia to jednak faktu, że od kilku lat około 4-5 proc. dzieci nie jest szczepionych zgodnie z kalendarzem z powodu odmowy rodziców. Przy roczniku liczącym około 250 tys. dzieci oznacza to tysiące niezaszczepionych najmłodszych.
Dlaczego to problem?
Zdaniem ekspertów największe zagrożenie dotyczy przede wszystkim samych niezaszczepionych dzieci. W przypadku zachorowania są one bardziej narażone na ciężki przebieg choroby, powikłania, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć.
Jednocześnie każde niezaszczepione dziecko może stać się źródłem zakażenia dla innych osób. W przypadku bardzo zakaźnych chorób, takich jak odra czy krztusiec, większa liczba niezaszczepionych dzieci zwiększa ryzyko powstawania lokalnych ognisk zachorowań w rodzinach, przedszkolach i szkołach.
Nie wszyscy rodzice odmawiają z tych samych powodów
Jak podkreśla szef GIS, rodzice rezygnujący ze szczepień nie tworzą jednej grupy. Niewielka część z nich deklaruje poglądy antyszczepionkowe i pozostaje nieprzekonana mimo przedstawiania argumentów naukowych. Znacznie większą grupę stanowią jednak rodzice, którzy przede wszystkim obawiają się o zdrowie dziecka i odkładają szczepienia lub całkowicie z nich rezygnują z lęku przed ewentualnymi działaniami niepożądanymi.
Dlatego – zdaniem GIS – potrzebne jest indywidualne podejście. W poradniach szczepień rodzice mogą omówić swoje wątpliwości ze specjalistami, a w razie potrzeby ustalić indywidualny kalendarz szczepień.
E-karta szczepień ma ułatwić kontrolę
W rozmowie poruszono również temat elektronicznej karty szczepień. Wokół tego rozwiązania pojawiały się obawy części środowisk przeciwnych szczepieniom, które określają je mianem narzędzia do inwigilacji.
GIS stanowczo odrzuca takie zarzuty. Jak wyjaśnia, e-karta nie ma służyć zbieraniu nowych informacji o dzieciach, lecz zastąpić dotychczasową papierową dokumentację prowadzoną przez lekarzy. Ma przede wszystkim usprawnić monitorowanie realizacji obowiązkowych szczepień.
Mniej punktów do przedszkola albo zmiany w 800 plus?
Ponieważ w Polsce nie można zaszczepić dziecka wbrew woli rodziców, coraz częściej dyskutuje się o innych sposobach zachęcania do realizacji obowiązkowych szczepień.
Jednym z pomysłów jest przyznawanie dodatkowych punktów podczas rekrutacji do żłobków i przedszkoli dzieciom, które zostały zaszczepione zgodnie z kalendarzem. Takie rozwiązania funkcjonują już w części samorządów.
W rozmowie poruszony był także wątek rozwiązania, jakie zostało zastosowane w Australii. Program "No Jab, No Pay" uzależnia część świadczeń rodzinnych od wykonania obowiązkowych szczepień. Jak wskazuje, doświadczenia tego kraju pokazują, że takie rozwiązanie może zwiększać poziom wyszczepialności.
"To nie kara, tylko odebranie przywileju"
Szef GIS przyznał, że podobny model mógłby stać się przedmiotem dyskusji także w Polsce. "Można rozważyć ograniczenie części pomocy państwa wobec rodzin, które świadomie rezygnują ze szczepień. Nie byłaby to kara finansowa, lecz cofnięcie przywileju finansowanego przez całe społeczeństwo" – powiedział w rozmowie z Radiem Kraków.
Na razie są to jednak rozważania, a nie zapowiedź zmian w przepisach. Obecnie świadczenie 800 plus przysługuje niezależnie od tego, czy dziecko zostało zaszczepione zgodnie z obowiązkowym kalendarzem.
Źródło: onet.pl za: Radio Kraków
Zobacz także


