
Za chwilę tysiące dzieci odbierze świadectwa. Rodzice będą gratulować, chwalić, czasem dyskretnie dopytywać, dlaczego z matematyki nie udało się zdobyć piątki. Tymczasem jest jedno zdanie, które dla dziecka może znaczyć znacznie więcej niż wszystkie te gratulacje razem wzięte.
Koniec roku szkolnego to jeden z tych dni, które dzieci zapamiętują na długo. Nie tylko dlatego, że zaczynają się wakacje. To także moment podsumowania ostatnich dziesięciu miesięcy ich faktycznej pracy – sprawdzianów, kartkówek, szkolnych sukcesów i porażek, ale też pierwszych przyjaźni, konfliktów, stresu przed odpowiedziami i radości z dobrze napisanego testu. Dla wielu dzieci świadectwo staje się symbolem tego, jak poradziły sobie z całym rokiem.
Co dziecko powinno tego dnia usłyszeć?
Nic dziwnego, że rodzice również traktują ten dzień wyjątkowo. Kupują lody, zabierają dzieci na wspólny obiad, wręczają drobne prezenty. To piękny zwyczaj. Warto jednak zastanowić się, co właściwie chcemy przekazać dziecku w tym momencie.
Najczęściej padają wtedy słowa: "Gratuluję", "Brawo", "Świetnie ci poszło". Wszystkie są ważne, zwłaszcza gdy płyną z serca. Problem w tym, że bardzo łatwo mogą zostać odebrane jako pochwała za efekt, a nie za drogę, którą dziecko przeszło, żeby do tego efektu dojść.
Świadectwo jest tylko niewielkim fragmentem całego roku
Nie pokazuje, ile odwagi kosztowało pierwsze wystąpienie przed klasą. Nie mówi nic o stresie przed sprawdzianem, z którym dziecko mierzyło się przez kilka dni. Nie zapisuje też tego, że po słabszej ocenie usiadło do książek jeszcze raz i spróbowało ponownie. Nie uwzględnia nowych przyjaźni, samodzielności ani tego, jak bardzo przez ostatnie miesiące dojrzało. I właśnie z tego powodu warto, by rodzice po zakończeniu roku szkolnego powiedzieli coś więcej niż tylko suche "gratuluję".
Jestem z Ciebie dumna!
Jednym z najważniejszych zdań, jakie dziecko może wtedy usłyszeć, jest "Jestem z ciebie dumna." I nie chodzi tu wcale o to, że na świadectwie pojawiły się same piątki. Nie dlatego, że udało się zdobyć czerwony pasek. Warto powiedzieć te słowa bez względu na wynik końcowy, dlatego, że przez cały rok codziennie podejmowało wysiłek, uczyło się nowych rzeczy i mierzyło z trudnościami. To ogromna różnica w znaczeniu.
"Gratuluję" odnosi się najczęściej do konkretnego osiągnięcia. "Jestem z ciebie dumny" mówi dziecku znacznie więcej. Pokazuje, że rodzic dostrzega nie tylko wynik, ale również starania, których często nie widać na świadectwie.
Warto pamiętać, że każde dziecko ma za sobą zupełnie inny rok. Dla jednego największym sukcesem będzie średnia 5,6. Dla innego np. pokonanie lęku przed odpowiedziami ustnymi. Jeszcze inne będzie najbardziej dumne z tego, że po zmianie szkoły odnalazło nowych przyjaciół albo po miesiącach ćwiczeń wreszcie zaczęło swobodnie czytać.
Na świadectwie nie ma miejsca na tego typu osiągnięcia
Co nie znaczy, że rodzice nie mogą ich zauważyć. Może właśnie to dobra okazja do tego, by porozmawiać z dzieckiem nie tylko o samych ocenach. Zamiast pytać, dlaczego z jednego przedmiotu pojawiła się czwórka zamiast piątki, można zapytać, z czego samo jest najbardziej dumne. Co było dla niego najtrudniejsze albo czego nauczyło się o sobie przez ostatnie miesiące.
Taka rozmowa pozwala dziecku spojrzeć na szkołę szerzej niż tylko przez pryzmat cyfr wpisanych do dziennika. Świadectwo za kilka dni trafi gdzieś na dno szuflady. Za kilka lat większość dzieci nie będzie już pamiętała, jaką ocenę miały z przyrody czy historii w konkretnej klasie. Bardzo możliwe, że zapomną nawet swoją średnią ocen.
Jest jednak spora szansa, że zapamiętają, jak czuły się w dniu zakończenia roku. Czy wróciły do domu z przekonaniem, że są oceniane wyłącznie przez pryzmat wyników, czy raczej z poczuciem, że ktoś dostrzegł ich wysiłek, wytrwałość i drogę, którą przeszły.
Zobacz także


