
Michał Żebrowski przyznał, że nie ochrzcił swoich najmłodszych dzieci, co wywołało szeroką dyskusję o jego podejściu do wiary i Kościoła. Aktor opowiedział o rozczarowaniu instytucją religijną i doświadczeniach, które zmieniły jego spojrzenie na tradycję. Głos w sprawie zabrała również jego żona Aleksandra Żebrowska.
Michał Żebrowski o dzieciństwie i Kościele
Michał Żebrowski zdradził w wywiadzie dla "Polityki", że dorastał w silnym związku z Kościołem i religijną tradycją. Jak przyznał, był ministrantem i aktywnie uczestniczył w życiu parafii.
Przywołał też ważne wspomnienie:
"Byłem na placu Zwycięstwa, kiedy Jan Paweł II w czasie swojej pierwszej pielgrzymki do Polski mówił: 'Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi'".
Aktor przyznał, że jego podejście do religii zmieniło się z czasem. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażał sobie odejścia od praktyk kościelnych, dziś jednak patrzy na to inaczej.
Jak powiedział:
"Byłem dzieckiem Kościoła myślą i uczynkiem. Jeśli ktokolwiek powiedziałby mi jeszcze siedem lat temu, że nie będę chrzcił dzieci, tobym mu nie uwierzył. Dzisiaj mam ochotę wołać: 'Niech zstąpi mózg Twój'".
Żebrowski opisał też sytuację związaną z poświęceniem medalika, która – jak twierdzi – była dla niego symbolem podejścia Kościoła do obrzędów.
"Pamiętam, że przy chrzcie drugiego dziecka przekazano mi w prezencie medalik z komentarzem: 'Uwaga, jest jeszcze niepoświęcony'. Poszedłem do zakrystii. Ksiądz powiedział: 'Proszę położyć'. Wziął kropidło. Zanurzył w wodzie. Pokropił i jednocześnie wymamrotał pod nosem kilka słów. Następnie z powagą stwierdził: 'Już poświęcone'. Trwało to cztery sekundy i kosztowało mnie dodatkową ofiarę".
Dodał:
"Takie czary-mary. Zupełnie jak w bajce. Tyle że już nie mojej".
Dlaczego Żebrowski nie ochrzcił dzieci?
Aktor i jego żona Aleksandra Żebrowska podjęli wspólną decyzję o nieochrzczeniu najmłodszych dzieci. Jak podkreślają, nie wynika to z braku wiary, ale z dystansu do instytucji Kościoła.
Aleksandra Żebrowska w rozmowie z "Elle" wyjaśniła podejście rodziny do religii. Podkreśliła, że bliska jest im wiara, ale niekoniecznie religijność.
Jak mówiła:
"Moją rodzinę postrzegam bardziej jako wierzącą niż religijną".
Dodała również, że decyzja o braku chrztu wynika z ich doświadczeń i oceny działań Kościoła w ważnych sprawach społecznych.
Żebrowska zwróciła uwagę na kwestie, które – jej zdaniem – wpłynęły na decyzję rodziny. Wskazała m.in. na spory wokół tematów społecznych i moralnych.
Według niej:
"To był czas, gdy Kościół zajmował stanowisko w naprawdę ważnych sprawach: pedofilii, in vitro, aborcji, migrantów. Miał szansę pojednać ludzi, pokazać, na czym polega miłosierdzie, co oznacza dobro i wspólnota według chrześcijańskich wartości. A zrobił coś dokładnie odwrotnego: podzielił, upokorzył i wykluczył".
Zobacz także
Źródło: jastrzabpost.pl


