Fot. Pexels

Wakacje u dziadków na wsi miały być dla jej córki czasem beztroski i odpoczynku, jednak coś poszło nie tak. Mama 5-latki zauważyła, że córka przejęła codzienny zwyczaj dziadka, który jej zdaniem może być szkodliwy dla zdrowia i wychowania. Przeczytajcie cały list od pani Iwony.

REKLAMA

Córka wróciła od dziadków z... nowym "hobby"

"Na początku wszystko wyglądało jak idealne wakacje – wieś, ogród, zwierzęta i dużo swobody. Nikt nie spodziewał się, że po powrocie moja córka zacznie powtarzać coś, co tak bardzo mnie zaniepokoi. Ola spędziła u dziadków ponad tydzień. Codziennie bawiła się na podwórku, pomagała w ogrodzie i była zachwycona nowym rytmem dnia. Codziennie dzwoniła do mnie podekscytowana, że dziadek uczy ją rozpalania ogniska i przygotowywania palonych przekąsek na ogniu" – relacjonuje matka 5-latki.

Po powrocie dziewczynka zaczęła opowiadać, że "codziennie pomagała dziadkowi rozpalać ogień i pilnowała paleniska sama, gdy dziadek nie był obok".

"Moja córka powiedziała, że dziadek pozwalał jej samodzielnie dokładać drewno do ognia i pilnować, żeby płomień się nie wygasł, nawet gdy nie było przy tym jego nadzoru".

"To nie jest zabawa dla małych dzieci"

"Byłam wstrząśnięta i zła, że teść uczy wnuczki takich rzeczy" – napisała do nas oburzona pani Iwona.

Jej zdaniem kontakt małych dzieci z ogniem bez stałego nadzoru dorosłych, to realne zagrożenie. Kobieta podkreśla, że nawet jeśli intencje dziadka były dobre, skutki takiego "nauczania samodzielności" mogą być niebezpieczne.

Dziadkowie uważają, że dzieci powinny uczyć się odwagi i samodzielności jak najwcześniej. Rodzice natomiast widzą w tym przekroczenie granicy bezpieczeństwa.

"Zamierzam porozmawiać z teściami i jasno powiedzieć, że takie sytuacje nie mogą się powtarzać" – podkreśla matka.

Kobieta przyznaje, że nie chce rozwiązywać sprawy przez telefon. Woli spotkanie twarzą w twarz i spokojne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.

Cała historia pokazuje, jak różne podejścia do wychowania mogą prowadzić do napięć – nawet w bliskiej rodzinie, która na co dzień utrzymuje dobre relacje.

Imiona bohaterów zostały zmienione.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl