modelka na wybiegu
"Plus size" w modzie to złudzenie. Nawet "większe" modelki są chudsze niż przeciętne kobiety. fot. Unsplash.com

Nowa analiza obejmująca blisko 800 tys. zdjęć z branży modowej pokazuje, że promowany ideał kobiecego ciała praktycznie nie zmienił się od 25 lat. Choć w mediach pojawia się więcej różnorodnych sylwetek, dominujący wzorzec wciąż pozostaje bardzo szczupły.

REKLAMA

Ideał kobiecego ciała w modzie – co pokazuje badanie?

Naukowcy z Technical University of Denmark przeanalizowali zdjęcia z lat 2000–2024 pochodzące z pokazów mody, kampanii reklamowych i magazynów. Łącznie zbadano blisko 800 tys. fotografii, a wnioski opublikowano w czasopiśmie "PNAS". Badacze porównali sylwetki modelek z danymi dotyczącymi kobiet w USA.

Badanie wykazało, że mimo większej różnorodności wizualnej, główny wzorzec kobiecego ciała w modzie pozostaje stabilny.

Jak podkreślił dr Louis Boucherie:

"Jest niezwykle stabilny. Wzrosła nieco różnorodność, ale kiedy przyjrzymy się rozkładowi tej zmienności, zobaczymy, że środek pozostaje stabilny".

Zmiany dotyczą głównie skrajnych typów sylwetek, a nie standardowego ideału.

W kolejnym etapie badacze porównali sylwetki modelek z rzeczywistą populacją kobiet w USA. Wyniki pokazały wyraźną rozbieżność. Nawet modelki określane jako plus size były nadal szczuplejsze niż przeciętne kobiety. Jak widać, moda nie odzwierciedla realnych proporcji społeczeństwa.

Różnorodność w modzie – jest wzrost, ale nierówny

Badanie pokazało, że odsetek modelek niebiałych wzrósł z około 13 proc. w 2011 roku do ponad 40 proc. w ostatnich latach. Jednocześnie zauważono, że różne formy różnorodności często łączą się w tych samych osobach. Modelki plus size były 4,5 razy częściej niebiałe niż białe, co ogranicza prawdziwą różnorodność w branży.

Analiza wykazała różnice między markami luksusowymi a tymi bardziej masowymi. Domy mody o wysokim prestiżu częściej pokazywały zarówno bardzo szczupłe modelki, jak i plus size.

Zdaniem badaczy pokazuje to, że zmiany w branży nie są jednolite. Luksusowa moda częściej eksperymentuje z kontrastami, podczas gdy inne marki trzymają się tradycyjnego ideału.

Naukowcy sprawdzili także wpływ przepisów dotyczących zdrowia modelek. Porównano dwa systemy: obowiązkowy próg BMI we Włoszech i łagodniejszą certyfikację lekarską we Francji. Po wprowadzeniu limitu BMI w Mediolanie zmniejszyła się liczba skrajnie szczupłych modelek. We Francji nie zaobserwowano podobnego efektu.

Autorzy przypomnieli, że wcześniejsze badania łączą ekspozycję na bardzo szczupłe sylwetki z:

  • niezadowoleniem z ciała
  • zaburzeniami odżywiania
  • problemami psychicznymi
  • Źródło: PAP

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl