
Coraz więcej wskazuje na to, że Europa pożegna się ze zmianą czasu dwa razy w roku. Większość Polaków chce zostać na stałe przy czasie letnim, a temat wrócił do Sejmu za sprawą projektu PSL-Trzeciej Drogi. Jeśli państwa UE osiągną porozumienie, ostatnia zmiana czasu może nastąpić już w 2027 roku.
Przestawianie zegarków dwa razy do roku od lat budzi emocje i irytację wielu osób. W marcu ponownie przesunęliśmy wskazówki z godziny 2:00 na 3:00, ale możliwe, że w przyszłości taki obowiązek zniknie na dobre. Coraz więcej państw Unii Europejskiej opowiada się za likwidacją sezonowej zmiany czasu.
Koniec zmiany czasu coraz bliżej
Problemem przez lata był jednak brak porozumienia, czy kraje powinny pozostać przy czasie letnim czy zimowym.
Jak wynika z ustaleń unijnych, każde państwo członkowskie ma zgłosić swoją decyzję najpóźniej do końca 2026 roku. Dopiero później rozpocznie się okres przejściowy potrzebny do dostosowania systemów technologicznych i urządzeń elektronicznych.
W całej Unii Europejskiej przeprowadzono szerokie konsultacje społeczne. Wzięło w nich udział aż 4,6 miliona obywateli UE. Aż 84 procent uczestników zadeklarowało, że chce likwidacji zmiany czasu.
Mimo tak jednoznacznego głosu opinii publicznej decyzja od lat utyka. Świetnie pokazał to portal naTemat.pl w analizie zmiana czasu na letni znów kradnie nam noc, i nikt nie potrafi tego zatrzymać — od 2018 roku Bruksela "rozmawia" o zniesieniu zmian, ale kraje członkowskie nie mogą się zdecydować, który czas wybrać jako stały. Polska prezydencja w Radzie UE w 2025 r. próbowała sondować, ale większość stolic zwracała uwagę, że Komisja Europejska wciąż nie przeprowadziła pełnej oceny skutków takiej reformy. Stąd kolejna wiosenna noc bez godziny snu i przesunięcie decyzji w czasie.
W Polsce 74,2 proc. chce czasu letniego
W Polsce wyniki są równie jednoznaczne. Według badań, aż 74,2 procent ankietowanych chce pozostać na stałe przy czasie letnim.
W kwietniu 2025 roku posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego – Trzeciej Drogi złożyli projekt ustawy dotyczący całorocznego czasu letniego środkowoeuropejskiego.
Konsultacje społeczne zakończyły się w maju 2025 roku, a dokument został przekazany do Komisji Ustawodawczej. Obecnie prowadzone są także dodatkowe analizy zlecone przez Komisję Europejską.
Jeśli kraje członkowskie ostatecznie zgodzą się co do wspólnego kierunku zmian, dalsze procedury mają być już głównie formalnością.
Według obecnych założeń, istnieje spora szansa, że ostatnie przejście na czas letni nastąpi w nocy z 27 na 28 marca 2027 roku. Po tej dacie Polska mogłaby już na stałe pozostać przy czasie letnim.
Wcześniej konieczne będzie jednak przygotowanie systemów elektronicznych, rozkładów jazdy oraz wielu urządzeń działających automatycznie według obecnych zasad zmiany czasu.
Zwolennicy wskazują na oszczędności i lepsze samopoczucie
Osoby popierające pozostanie przy czasie letnim podkreślają przede wszystkim dłuższe jasne popołudnia. Według ekspertów mogłoby to ograniczyć zużycie energii elektrycznej i zmniejszyć koszty oświetlenia ulic czy domów.
Dłuższy dostęp do światła po pracy miałby też wpływać na aktywność fizyczną i samopoczucie ludzi. Więcej czasu na świeżym powietrzu mogłyby zyskać także dzieci i młodzież.
Korzyści mają zauważyć również branże związane z handlem, gastronomią i turystyką. Wieczorne spacery, festiwale czy dłużej otwarte restauracje mogłyby przyciągać więcej klientów.
Przeciwnicy boją się ciemnych poranków
Przeciwnicy stałego czasu letniego zwracają jednak uwagę na zimowe poranki. Wschód słońca następowałby później, przez co dzieci i osoby jadące rano do pracy częściej poruszałyby się po ciemku.
Pojawiają się też pytania o bezpieczeństwo na drogach oraz wpływ takiego rozwiązania na rytm biologiczny człowieka. Mimo to wiele analiz wskazuje, że korzyści wynikające z jaśniejszych wieczorów mogą być większe niż potencjalne problemy.
Rodzice najbardziej odczuwają zmianę czasu
Nie ma chyba grupy, dla której zmiana czasu byłaby bardziej uciążliwa niż rodzice małych dzieci. Pisaliśmy o tym w tekście zmiana czasu tuż-tuż, wdróż plan i uniknij pobudek dzieci o 5:00 — maluchy funkcjonują głównie według wewnętrznego zegara biologicznego, a nie wskazówek na ścianie. To oznacza, że nawet po przesunięciu czasu o godzinę dziecko nadal "wie", kiedy ma się obudzić. Po jesiennej zmianie czasu wielu rodziców doświadcza w niedzielę pobudek o 5:00 czy 5:30. Sztuczka, która działa? Stopniowe przesuwanie rutyny dziecka — kładzenie spać o 10–15 minut później przez kilka kolejnych dni przed zmianą czasu.
Dla starszych dzieci i nastolatków problem jest często odwrotny — pojawia się trudność z porannym wstawaniem do szkoły. Pisaliśmy o tym w innym artykule, omawiając harmonogram zmian czasu w 2025 roku — w tym roku zmiana czasu wcześniej niż zwykle, Polacy mogą być zaskoczeni. Eksperci od lat wskazują, że dzieci i nastolatki w wieku szkolnym są jedną z grup najbardziej narażonych na negatywne skutki zmiany czasu — gorsze wyniki w nauce, problemy z koncentracją, zaburzenia snu. Wszystko to przez kilka dni, a czasem nawet tygodni po przestawieniu zegarków.
Co z dziećmi w stałym czasie letnim?
Jeśli Polska faktycznie pozostanie przy czasie letnim, rodzice mogą się spodziewać zarówno plusów, jak i minusów. Plusem są jaśniejsze popołudnia i więcej czasu na wspólne aktywności na świeżym powietrzu. Minus — w grudniu wschód słońca w Warszawie nastąpiłby dopiero około godziny 8:45, czyli wtedy, gdy dzieci są już w szkole, a rodzice w pracy. To realny problem dla bezpieczeństwa najmłodszych w drodze do podstawówki.
Z drugiej strony, sami eksperci nie są w tej sprawie zgodni. Część specjalistów rekomenduje wręcz czas zimowy jako bardziej zgodny z naturalnym rytmem dobowym człowieka. W naszej analizie 12 godzin snu jest niezbędne dla zdrowia psychicznego nastolatków, koniec strachu o sen dzieci wskazywaliśmy, że jakość snu nastolatków w Polsce już dziś jest dramatycznie niska. Każdy dodatkowy czynnik zakłócający rytm dobowy (jak coroczna zmiana czasu) to dla nich realne obciążenie.
A wy, popieracie te zmiany czy nie?
Jeśli prace legislacyjne pójdą tak, jak zakładają autorzy projektu PSL — Trzecia Droga, ostatni "głupi weekend" z brakującą lub dodatkową godziną snu czeka nas w marcu 2027 roku. To data, której wielu Polaków od dawna czeka. Choć — patrząc na to, jak ślamazarnie idą prace w Brukseli — równie dobrze może okazać się, że za rok znów będziemy przekładać zegarki.
Tymczasem, niezależnie od tego, czy zmiana czasu zostanie zniesiona, czy nie, warto przygotować dzieci na to, jak organizm reaguje na takie przesunięcia. Pisaliśmy o tym też w analizie problemy z zasypianiem u dzieci, jak naprawić sen dziecka — regularność rytmu snu jest dla małego dziecka jednym z najważniejszych elementów codzienności. To, czy mamy w roku jedną zmianę czasu, dwie czy żadnej, ma duże znaczenie dla psychiki najmłodszych. Dlatego trzymamy kciuki, by decyzja w Brukseli wreszcie zapadła.
Zobacz także
Źródło: twojapogoda.pl
