
Abp Marek Jędraszewski porównał działania rządu i MEN do polityki Adolfa Hitlera, wywołując burzę. Na jego słowa ostro odpowiedziała Barbara Nowacka, broniąc reform edukacji i działań swojego resortu. Spór dotyczy m.in. religii w szkołach i obowiązkowej edukacji zdrowotnej.
Abp Jędraszewski porównał rząd do Hitlera. Nowacka odpowiada ostro
W przepisach prawnych związanych z edukacją w ostatnim czasie dzieje się bardzo dużo. Ministerstwo Edukacji Narodowej pod kierownictwem Barbary Nowackiej podejmuje działania na wielu polach, próbując naprawić dotychczasowy, wadliwy system. Ostre słowa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego o reformie szkoły wywołały jednak prawdziwą burzę.
Reforma edukacji według MEN – co już się zmieniło
Resort zniósł obowiązkowe prace domowe w szkołach podstawowych, wprowadził zmiany w przedmiotach takich jak HiT czy WDŻ, zastępując je bardziej nowoczesną edukacją obywatelską i edukacją zdrowotną. W związku z wycofywaniem HiT-u i WDŻ część nauczycieli w nowym roku szkolnym straci pracę – dotyczy to głównie historyków oraz osób uczących dotychczasowych przedmiotów, które znikają z siatki godzin. Zmniejszono również liczbę godzin katechezy w szkołach.
Nie wszyscy są jednak zadowoleni ze zmian, które Nowacka już wprowadziła lub planuje wdrożyć. Kościół katolicki – mimo licznych rozmów i spotkań z przedstawicielami MEN – wyraził oburzenie decyzją o zmniejszeniu liczby lekcji religii z dwóch do jednej tygodniowo. Dodatkowym punktem zapalnym stała się też kwestia religii na świadectwie i tego, czy ocena z katechezy powinna być wliczana do średniej.
Edukacja zdrowotna jako nowy punkt zapalny
Obecnie środowiska kościelne oraz część środowisk prawicowych sprzeciwiają się także planom wprowadzenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej od roku szkolnego 2026/2027. Przedmiot ten funkcjonuje w szkołach od września 2025 roku, jednak dotychczas miał charakter nieobowiązkowy. Teraz wiadomo już, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od września, choć komponent dotyczący zdrowia seksualnego pozostanie do wyboru rodziców i pełnoletnich uczniów.
Arcybiskup Jędraszewski porównuje MEN do III Rzeszy
Po ogłoszeniu zmian głos zabrał arcybiskup Marek Jędraszewski. Podczas mszy świętej na Jasnej Górze w sobotę 18 kwietnia powiedział: "Wycina się nauczanie historii, nauczanie języka polskiego, geografii i wszystkich ważnych przedmiotów wpływających bezpośrednio na kształtowanie tożsamości".
Następnie dodał: "Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler: nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na niemieckich polach szparagowych. Nie można do tego dopuścić!". W komentarzach podkreślano, że w tej sprawie abp Jędraszewski grzmi o reformie edukacji, sięgając po argumentację nawiązującą do wojennych Niemiec i ich przywódcy.
MEN wprowadza zmiany, które krytykuje Kościół
Słowa duchownego wywołały szerokie kontrowersje – porównanie działań obecnego rządu do polityki jednego z największych zbrodniarzy w historii zostało odebrane jako wyjątkowo ostre i szokujące. O tę wypowiedź zapytano Barbarę Nowacką w rozmowie na antenie RMF FM.
Minister przyznała, że działania każdego rządu – niezależnie od opcji politycznej – zawsze spotykają się z krytyką części społeczeństwa. "Niczego się nie wycina. Wzmacniamy nauczanie historii. Wychowanie patriotyczne jest jednym z elementów polityki oświatowej państwa" – tłumaczyła.
Dodała również: "Pan Jędraszewski nie wie, kłamie. To wstyd i hańba dla biskupów i Kościoła, że ktoś taki, kto wcześniej nienawidził społeczności LGBT, kto z ambony hejtował kobiety, hejtował gejów i lesbijki, nadal funkcjonuje".
Spór o katechezę i edukację zdrowotną
Szefowa MEN zaznaczyła także, że napięcia na linii resort-Kościół wynikają głównie ze zmian dotyczących szkolnej katechezy oraz edukacji zdrowotnej. Podkreśliła, że jej zdaniem religia nie powinna mieć wpływu na system edukacji, choć sama pozostaje otwarta na dialog z duchownymi.
Zaznaczyła jednak wyraźnie, że to ministerstwo powinno decydować o kształcie nauczania. Odnosząc się do krytyki obowiązkowej edukacji zdrowotnej, powiedziała: "Jakim prawem ktoś mówi, że zdrowie psychiczne czy higiena są niezgodne z tradycyjnymi wartościami Polski? Jestem Polką. Higiena, zdrowie psychiczne, dobra dieta i ruch to też nasze tradycje narodowe. [...] Ten dodatkowy przedmiot dotyczący zdrowia seksualnego będzie nieobowiązkowy, nieoceniany i niewliczany do średniej".
Polska szkoła między nowoczesnością a tradycją
Spór wokół zmian w edukacji pokazuje, jak silne emocje budzi dziś to, jak wygląda polska szkoła. Z jednej strony pojawiają się postulaty, by iść ku nowoczesności i dostosowaniu nauczania do współczesnych wyzwań – Nowacka jasno zadeklarowała, że obowiązkowe prace domowe nie wrócą do szkół w dotychczasowej formie, uznając poprzedni system za "wariactwo" przerzucające odpowiedzialność na rodziców i korepetytorów.
Z drugiej – wiele osób mówi o zachowaniu tradycyjnych wartości i dotychczasowego modelu wychowania. Resort edukacji jest między dwoma opcjami i zamiast starać się zadowolić każdą ze stron, powinien skupić się na tym, by szkoła była przede wszystkim przyjazna dla uczniów.
Źródło: rmf24.pl
Zobacz także
