
Coraz więcej znanych mężczyzn zostaje ojcami po pięćdziesiątce, a nawet znacznie później. Na liście są aktorzy, prezenterzy i sportowcy. Prawdziwy rekordzista przywitał na świecie dziecko po swoich 77. urodzinach.
Jeszcze kilkanaście lat temu ojcostwo po pięćdziesiątce budziło zdziwienie. Dziś coraz częściej staje się normą, szczególnie w świecie show-biznesu. Kolejni znani mężczyźni zostają ojcami w wieku, w którym inni myślą już raczej o wnukach. I choć jedni mówią o „drugiej młodości", inni nie ukrywają wątpliwości.
Paweł Deląg znów zostanie ojcem
Partnerka aktora, Patrycja Komorowska, ogłosiła, że spodziewa się dziecka, publikując zdjęcie z wyraźnie zaokrąglonym brzuchem. Dla 56-letniego aktora będzie to trzecie dziecko. Informacja szybko obiegła media i wywołała falę komentarzy — od gratulacji po pytania o późne ojcostwo. Bo choć takie decyzje przestają już powoli dziwić, wciąż budzą spore emocje.
Lista ojców po pięćdziesiątce jest coraz dłuższa
Paweł Deląg dołącza do grona znanych mężczyzn, którzy zdecydowali się na ojcostwo w dojrzałym wieku. Nie jest w tym osamotniony.
Karol Strasburger – Został ojcem w wieku 72 lat. Jego córka Laura urodziła się w 2019 roku. Aktor od lat jest związany z dużo młodszą partnerką, Małgorzatą Weremczuk.
Apoloniusz Tajner – Na ojcostwo zdecydował się w wieku 65 lat. Jego partnerką jest Izabela Podolec, z którą ma syna Leopolda.
Marek Kondrat – Został ojcem w wieku 67 lat. Jego córka Helena jest owocem związku z Antoniną Turnau, młodszą o ponad 30 lat.
Krzysztof Ibisz – Po raz kolejny został ojcem po pięćdziesiątce. W wieku 57 lat, razem z Joanną Kudzbalską, przywitał na świecie córkę Mię.
Michał Milowicz – Na ojcostwo zdecydował się po 50., a narodziny dziecka były szeroko komentowane w mediach jako „nowy etap" w jego życiu.
Warto przypomnieć, że dyskusja o tym, jaki jest najlepszy wiek na bycie ojcem, toczy się od lat — i nie przynosi jednoznacznych odpowiedzi. Jedni eksperci wskazują na korzyści płynące z dojrzałości, inni na wyzwania wynikające z różnicy pokoleniowej.
Rekordzista: ojcostwo w wieku 74 lat
Na tle tych historii szczególnie wyróżnia się przypadek Józefa Wojciechowskiego. Biznesmen, jeden z najbogatszych Polaków, został ojcem w wieku 74 lat — jego partnerka Patrycja Tuchlińska była od niego młodsza o niemal 50 lat.
To przykład, który dla wielu osób jest już trudny do zaakceptowania. Bo choć biologicznie ojcostwo w tym wieku jest jak najbardziej możliwe, pojawiają się innego rodzaju pytania — głównie o to, jak będzie wyglądało dzieciństwo tego dziecka, czy ojciec będzie miał dość energii, by się nim opiekować, i jak długo będzie przy nim obecny.
Późne ojcostwo — świadomy wybór czy tylko trend?
Nie da się ukryć, że podejście do rodzicielstwa się zmienia. Coraz więcej mężczyzn odkłada decyzję o dziecku na później. Najpierw skupiają się na pracy, stabilizacji finansowej i życiu osobistym, a dopiero potem myślą o ojcostwie.
Argumenty za: doświadczenie i stabilność
Coraz częściej więc dzieci pojawiają się, gdy mężczyźni mają już ponad 50 lat, a czasem znacznie więcej. Dla wielu z nich to świadoma decyzja — czują się gotowi, mają ustabilizowaną sytuację i więcej doświadczenia życiowego. Badania cytowane przez mamadu.pl wskazują, że ojcostwo około 50 roku życia bywa zaskakująco korzystne dla samego wychowania — mężczyźni po czterdziestce poświęcają swoim dzieciom nawet dwa razy więcej czasu niż młodsi ojcowie. Może też dopiero w tym wieku poznają odpowiednią partnerkę.
Argumenty przeciw: dystans pokoleniowy i nieobecność
Z drugiej strony pojawia się też inna perspektywa. Im później mężczyzna zostaje ojcem, tym częściej wracają pytania o to, jak będzie wyglądało wychowywanie dziecka w kolejnych latach i czy taka decyzja nie niesie ze sobą dodatkowych wyzwań. Warto pamiętać, że trudne rodzicielstwo pochłania każdą cząstkę energii — i pytanie, ile tej energii będzie miał ojciec po siedemdziesiątce, jest jak najbardziej zasadne.
Czy istnieje granica wieku, której nie powinno się przekraczać?
W przypadku ojcostwa po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce wiele osób przestaje się już dziwić. Takie sytuacje coraz częściej pojawiają się w mediach i przestają być czymś wyjątkowym. Ale kiedy mówimy o wieku zbliżonym do 80 lat, reakcje są już ostrzejsze. Nie chodzi już przecież tylko o samą decyzję o dziecku, ale o jej konsekwencje w dłuższej perspektywie.
Kluczowe pozostaje pytanie o więź, którą ojciec zbuduje ze swoim synem lub córką — bo to właśnie jakość relacji, a nie sam wiek, decyduje o tym, jakim rodzicem ktoś się staje. Wszystko wskazuje na to, że późne ojcostwo staje się trendem, który będzie pojawiał się coraz częściej — zwłaszcza w świecie show-biznesu, gdzie styl życia i możliwości są inne niż u większości ludzi.
Zobacz także
