nauczycielka pochyla się nad uczennicą przy komputerze
Nauczyciele nie mają wsparcia, więc wypalenie zawodowe dosięga coraz większej grupy w tej profesji. fot. Thirdman/Pexels

Telefon Zaufania dla Nauczycieli niemal nie przestaje dzwonić. Specjaliści przyznają, że linia jest stale zajęta, a skala problemów psychicznych wśród pedagogów okazuje się większa, niż przypuszczano. Nauczyciele mówią o wypaleniu zawodowym, presji systemu i braku realnego wsparcia w pracy.

REKLAMA

Telefon Zaufania dla Nauczycieli urywa się

Praca w zawodzie nauczyciela w Polsce nie należy do najłatwiejszych. To trudne warunki pracy, w których uczniowie nie zawsze chcą współpracować, a system i ogrom dodatkowej dokumentacji nie pomagają w codziennych wyzwaniach. Do tego dochodzi presja oraz odpowiedzialność za edukację całych pokoleń, a także krytyczny stosunek części społeczeństwa.

Z roku na rok praca w szkole staje się coraz większym wyzwaniem. Brak stabilizacji w oświacie sprawia, że zawód nauczyciela już dawno przestał być postrzegany jako prestiżowy. Pedagodzy przyznają, że zamiast społecznego uznania często odczuwają wstyd, gdy mają powiedzieć, czym się zajmują.

W związku z trudami pracy pedagoga od listopada 2025 roku działa Telefon Zaufania dla Nauczycieli, prowadzony przez Fundację Twarze Depresji. Po kilku miesiącach funkcjonowania specjaliści przyznają, że linia jest niemal stale zajęta.

"Uruchomiliśmy dodatkowy dyżur, bo nie jesteśmy już w stanie obsłużyć wszystkich dzwoniących, którzy potrzebują pomocy" – skomentowała działanie telefonu prezeska Zarządu Fundacji Twarze Depresji Anna Morawska-Borowiec w rozmowie z "Portalem Samorządowym".

Duże zainteresowanie telefonem – zamiast cieszyć – powinno niepokoić. Pokazuje bowiem skalę problemów, z którymi mierzą się nauczyciele w polskim systemie edukacji.

"Nauczyciele pełnią zawód, który wiąże się z dużym zaangażowaniem emocjonalnym. To w sposób szczególny predysponuje do wypalenia zawodowego, depresji i zaburzeń lękowych. Są więc w grupie wysokiego ryzyka zachorowania, a w tym zawodzie depresja to wciąż temat tabu. W naszym pogotowiu psychologicznym widzieliśmy bardzo wielu nauczycieli chorujących na depresję" – komentuje Morawska-Borowiec.

Duże obciążenie pedagogów i brak wsparcia

Jak podkreśla, nauczyciele niosą na swoich barkach ogromny ciężar odpowiedzialności – nie tylko za wykształcenie uczniów, ale także za ich wsparcie emocjonalne. W szkołach, gdzie brakuje psychologów, to właśnie nauczyciele często przejmują tę rolę. Dodatkowym obciążeniem bywają konflikty z rodzicami. Wszystko to prowadzi do kryzysów psychicznych, depresji, a nawet – jak wskazują specjaliści – do myśli samo%^&*ych u części pedagogów.

Problemy te są także efektem wydarzeń ostatnich lat, takich jak pandemia czy wojna w Ukrainie. Do szkół trafiło wielu uczniów z trudnymi doświadczeniami, a nauczyciele często nie byli przygotowani do pracy z takimi problemami. Oprócz obowiązków edukacyjnych stawali się dla swoich podopiecznych wsparciem psychologicznym, choć sami nie mieli odpowiedniego zaplecza. Do tego dochodzą zmieniające się przepisy, chaos organizacyjny oraz brak poczucia stabilności w systemie oświaty.

"A ono wyzwala czasem zachowania agresywne, np. agresję słowną. Jeśli nauczyciel podnosi głos, nie radzi sobie ze swoimi emocjami, to przekłada się to na funkcjonowanie w klasie i gorszą relację z uczniami i rodzicami. To może prowadzić do problemów w pracy" – mówiła Morawska-Borowiec.

Niereagowanie na wypalenie zawodowe może prowadzić do depresji, a ta z kolei bywa przyczyną myśli i prób samo$%^&ych. Według danych przytaczanych przez fundację dotyczy to już jednej trzeciej nauczycieli, którzy dzwonią do Telefonu Zaufania.

"Nauczyciele dzwonią z całej Polski. Obsługujemy od pięciu do 12 osób. Na dyżurze czterogodzinnym jedna konsultacja zwykle nie może trwać dłużej niż 50 minut. Zdarza się, że udaje się szybciej rozwiązać problem, ale jeśli sytuacja jest poważna, kierujemy dzwoniącego po pomoc udzielaną bezpośrednio" – komentuje pracę Fundacji prezeska.

Do MEN docierają sygnały o wypaleniu

Telefon Zaufania dla Nauczycieli otrzymał patronat honorowy Ministerstwa Edukacji Narodowej, a Fundacja prowadzi rozmowy dotyczące stworzenia programu wsparcia psychologicznego dla nauczycieli. Pedagodzy wskazują kilka obszarów szczególnie sprzyjających wypaleniu: organizację pracy, pracę w klasie, relacje z rodzicami, relacje w szkole oraz funkcjonowanie całego systemu edukacji.

Związek Nauczycielstwa Polskiego również zwraca uwagę na ten problem i podkreśla, że wpływa on na rosnące braki kadrowe w szkołach. ZNP alarmuje o "współwystępowaniu elementów zaangażowania i wyczerpania [u nauczycieli – przyp. red.], co jest zgodne z dwuwymiarową koncepcją wypalenia".

Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że efektem prac prowadzonych z udziałem środowiska nauczycielskiego jest m.in. przygotowanie nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela oraz innych ustaw, która ma wprowadzić korzystne zmiany w warunkach pracy i ochronie nauczycieli. W resorcie działa także Zespół ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli zajmujący się propozycjami dotyczącymi kształcenia, doskonalenia zawodowego oraz dobrostanu pedagogów.

MEN przypomina o dostępnych formach wsparcia psychicznego, takich jak:

  • całodobowa infolinia Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (800-70-22-22),
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (800-12-12-12),
  • numer alarmowy 112 w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.
  • Telefon Zaufania dla Nauczycieli, o którym mowa na początku tekstu, działa pod numerem +48 510 338 182. Jest czynny w godzinach 13:00-17:00 w poniedziałki, a od 11 marca również we wtorki.

    Źródło: portalsamorzadowy.pl