szefowa MEN Barbara Nowacka
MEN odpowiedział Polskiemu Towarzystwu Fizyków na list o zmniejszeniu liczby godzin tzw. rozszerzenia w szkołach średnich. fot. Instagram @ministerstwoedukacjinarodowej

Zmiany w nauczaniu przedmiotów ścisłych wywołały spór między nauczycielami a Ministerstwem Edukacji Narodowej. Środowiska naukowe alarmują, że ograniczenie liczby godzin rozszerzeń może pogorszyć przygotowanie uczniów do studiów. MEN odpowiada jednak, że planowane reformy mają zwiększyć elastyczność nauki i nie zmniejszą łącznej liczby godzin.

REKLAMA

Zmiany w wymiarze godzin zajęć rozszerzających

Ministerstwo Edukacji Narodowej od września 2026 roku planuje wprowadzić do szkół przedmiot przyroda. Połączenie chemii, fizyki, geografii i biologii ma obowiązywać w klasach IV-VI szkoły podstawowej. Kolejnym krokiem zmieniającym naukę przedmiotów ścisłych jest pomysł zmniejszenia liczby godzin w szkołach średnich.

Resort edukacji chce zmniejszyć wymiar godzin przeznaczonych na przedmioty realizowane na tzw. rozszerzeniu. Według projektu MEN ich liczba miałaby spaść z 22 do 18 w całym cyklu edukacji w szkole średniej. Na ten pomysł negatywnie zareagowały środowiska nauczycielskie.

Polskie Towarzystwo Fizyczne wystosowało list otwarty do Barbara Nowacka, w którym zaznacza, że taka reforma negatywnie wpłynie na przygotowanie młodzieży do studiów. "Są kluczowe dla podjęcia studiów wyższych na kierunkach istotnych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki" – czytamy w dokumencie.

Fizycy są też zaniepokojeni faktem, że MEN chce wprowadzać zajęcia na poziomie rozszerzonym dopiero w II lub III klasie nauki w szkole ponadpodstawowej. Może to doprowadzić do sytuacji, w której uczniowie będą mieli zbyt mało czasu na zapoznanie się z całym materiałem rozszerzenia. Istnieje też ryzyko, że w różnych szkołach materiał będzie realizowany w różnym tempie, co nie zapewni wszystkim uczniom równych szans.

Polskie Towarzystwo Fizyczne w liście apeluje do resortu edukacji o ponowne przeanalizowanie projektu, ponieważ – według jego autorów – proponowane rozwiązania wcale nie uporządkują systemu.

Resort edukacji chce większej elastyczności

Teraz MEN zdecydował się odpowiedzieć nauczycielom.

"Przedmioty w zakresie rozszerzonym nadal będą realizowane w łącznym wymiarze 22 godzin" – czytamy w odpowiedzi do PTF. Dalej ministerstwo podkreśla: "Postulaty opisane w liście otwartym nie są planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ani przez Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy. Dokumenty dotyczące zmian, czyli ramowe plany nauczania dla szkół ponadpodstawowych i podstawy programowe kształcenia ogólnego, są dopiero na etapie analiz w IBE-PIB".

Resort edukacji utrzymuje, że nie chce zmieniać dotychczasowego rozwiązania z 22 godzinami: "Przedmioty w zakresie rozszerzonym nadal będą realizowane w łącznym wymiarze 22 godzin, przy czym każdy z nich będzie miał co najmniej 6 godzin w całym cyklu nauki".

MEN dodał, że uczniowie będą mogli wybierać nawet cztery przedmioty dodatkowe na poziomie rozszerzonym, jeśli dyrektor zdecyduje się wykorzystać wszystkie godziny przeznaczone na takie zajęcia (oraz jeśli będzie dysponował odpowiednią kadrą pedagogiczną).

Według odpowiedzi MEN chodzi przede wszystkim o to, by uczniowie mieli większą swobodę i elastyczność w nauce oraz w przygotowywaniu się do matury na poziomie rozszerzonym.

W odpowiedzi dla fizyków napisano: "Zwiększamy elastyczność nauczania w liceach – określamy tygodniowy wymiar godzin przedmiotów w klasie I oraz łączną liczbę godzin do podziału między te przedmioty w klasach IV-IV. W szkołach podstawowych zwiększamy liczbę godzin przedmiotów przyrodniczych – od września 2026 r. wzrośnie ona z 20 do 21. Jednocześnie zwiększamy liczbę godzin do dyspozycji dyrektora – z 4 do 6".

Po wprowadzeniu reformy uczniowie będą mogli wykorzystać dodatkowe godziny na rozwijanie szerszych kompetencji – także językowych, cyfrowych czy ruchowych. Ma to dać uczniom większą swobodę oraz szerszy zestaw umiejętności, w których łatwiej będzie im się odnaleźć. Paradoksalnie – jak podkreśla MEN – zmiany mają zapewnić młodzieży lepsze, a nie gorsze, jak twierdzi PTF, przygotowanie do studiów.

Źródło: edukacja.infor.pl, pap.pl