Barbara Nowacka
Fizycy alarmują po decyzji MEN. "Uczniowie mogą stracić nawet 120 godzin nauki". fot. instagram/barbaranowacka

Zmiany planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, wywołały sprzeciw środowiska naukowego. Polskie Towarzystwo Fizyczne w liście otwartym do minister edukacji Barbary Nowackiej ostrzega, że ograniczenie liczby godzin przedmiotów rozszerzonych, może pogorszyć przygotowanie uczniów do studiów technicznych i przyrodniczych.

REKLAMA

Fizycy napisali list do minister edukacji

Środowisko naukowe zareagowało na propozycję zmian w planach nauczania szkół ponadpodstawowych. Polskie Towarzystwo Fizyczne (PTF) skierowało list otwarty do minister edukacji Barbary Nowackiej, w którym krytykuje projekt reformy.

Dokument podpisał prof. Stanisław Kistryn, prezes towarzystwa. Naukowcy obawiają się, że planowane zmiany ograniczą możliwości nauki przedmiotów ścisłych w szkołach średnich.

Mniej godzin przedmiotów rozszerzonych

Najwięcej kontrowersji budzi propozycja zmniejszenia liczby godzin przeznaczonych na przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym. Zgodnie z projektem MEN, ich liczba miałaby spaść z 22 do 18 godzin w całym cyklu kształcenia.

W praktyce oznacza to redukcję nawet o około 120 godzin nauki w trakcie czteroletniego liceum lub pięcioletniego technikum.

Według Polskiego Towarzystwa Fizycznego, może to negatywnie wpłynąć na przygotowanie uczniów do studiów.

"Są kluczowe dla podjęcia studiów wyższych na kierunkach istotnych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki" – przekazano.

Rozszerzenia dopiero od drugiej lub trzeciej klasy

Eksperci zwracają też uwagę na inną zmianę w projekcie. Zgodnie z propozycją, zajęcia w zakresie rozszerzonym miałyby rozpoczynać się dopiero w drugiej lub trzeciej klasie szkoły ponadpodstawowej.

Obecnie wiele szkół rozpoczyna realizację rozszerzeń już od pierwszej klasy. Zdaniem naukowców, nowe rozwiązanie nie uwzględnia różnic między szkołami ani poziomu przygotowania uczniów.

Są obawy o przyszłość nauk ścisłych

Fizycy podkreślają, że proponowane zmiany mogą pogłębić problemy z nauczaniem przedmiotów ścisłych. W ostatnich latach w edukacji pojawiły się już m.in. zmiany w podstawach programowych oraz dyskusje o ograniczeniu liczby godzin fizyki i chemii w szkołach podstawowych. Eksperci obawiają się, że może to zaburzyć ciągłość nauczania między kolejnymi etapami edukacji.

Naukowcy proponują inne rozwiązanie. Ich zdaniem, zamiast sztywno określać liczbę godzin w każdej klasie, lepiej ustalić łączny wymiar godzin w całym cyklu nauki.

Chcą też, aby decyzję o rozpoczęciu nauki w zakresie rozszerzonym pozostawić dyrektorom szkół, którzy najlepiej znają potrzeby uczniów i specyfikę placówki. Pozytywnie oceniają pomysł zwiększenia liczby godzin pozostających do dyspozycji dyrektora szkoły, choć zwracają uwagę, że obecnie ich wykorzystanie bywa ograniczone przepisami.

Polskie Towarzystwo Fizyczne apeluje do resortu edukacji o ponowne przeanalizowanie projektu zmian.

"Reforma powinna prowadzić do pogłębiania treści nauczania, a nie ich dalszego rozpraszania".

MEN wyjaśnia, że planowane zmiany mają uporządkować system nauczania i lepiej rozłożyć obciążenie uczniów na kolejnych etapach edukacji.

Źródło: PAP

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl