
"Trójkowi uczniowie w dorosłym życiu często zatrudniają piątkowych" – mówi psycholog Ewa Wądołowska. To zdanie może zaskakiwać, zwłaszcza w świecie, w którym czerwony pasek wciąż uchodzi za przepustkę do sukcesu. Czy przeciętne oceny naprawdę mogą sprzyjać przedsiębiorczości?
"Trójkowi uczniowie w dorosłym życiu często zatrudniają tych piątkowych" – zauważyła na swoim profilu psycholog Ewa Wądołowska. To zdanie może prowokować, szczególnie w świecie, w którym od dzieci oczekuje się czerwonych pasków i świadectw z wyróżnieniem.
Dlaczego właśnie "trójkowi" mają odnieść większy sukces zawodowy?
Z psychologicznego punktu widzenia dzieci, którym nauka nie przychodzi łatwo, szybciej uczą się elastyczności i "kombinowania" – w dobrym znaczeniu tego słowa. Muszą szukać innych dróg, negocjować czy prosić o pomoc. To ostatnie uczy także umiejętności interpersonalnych.
Sztuka radzenia sobie z porażkami
Badania nad tzw. growth mindset (Carol Dweck, Stanford University) pokazują, że większy sukces w dorosłości osiągają nie zawsze ci najzdolniejsi, ale ci, którzy potrafią radzić sobie z porażką i traktować ją jako informację zwrotną.
Uczeń piątkowy bywa świetny w odtwarzaniu wiedzy i spełnianiu oczekiwań systemu. Uczeń "trójkowy" częściej musi wypracować własne strategie przetrwania.
Zobacz także
Umiejętności społeczne ważniejsze niż oceny
Podobne wnioski płyną z badań nad przedsiębiorczością. Kompetencje takie jak odporność psychiczna czy kreatywne rozwiązywanie problemów mają większe znaczenie niż wysokie oceny szkolne. Szkoła premiuje konformizm i dokładność. Rynek natomiast inicjatywę i gotowość do ryzyka.
Cechy pożądane w biznesie
Nie chodzi o to, że piątkowi uczniowie muszą być skazani na pracę "u kogoś". Raczej o to, że współczesny system szkolny ocen nie mierzy wszystkiego. Często nie mierzy odwagi, sprytu, intuicji społecznej ani zdolności do wychodzenia poza schemat.
Być może więc zamiast więc pytać dziecko po powrocie ze szkoły "Dlaczego dostało trójkę, a nie piątkę?", warto raczej zapytać "Czego nauczyło go to, że coś nie wyszło?".
Bo to właśnie tam, w tym "kombinowaniu", próbach i błędach rodzi się przedsiębiorczość.
