
Czy szkolne oceny rzeczywiście są dziś najważniejsze? W świecie, w którym AI zmienia rynek pracy, kompetencje społeczne i relacje mogą okazać się cenniejsze niż piątki z kartkówek. Historia Dawida Pałki, przedsiębiorcy i ojca pokazuje, że czasem warto odpuścić presję i wybrać rozmowę.
"Dziś" jest zupełnie inne niż będzie "jutro"
Żyjemy w czasach, kiedy na każdym kroku słyszymy, że AI zabierze nam pracę, a kiedy nasze dzieci dorosną, będą wykonywały w większości zawody, które jeszcze nie istnieją. Rozwój technologiczny bardzo mocno zaznacza swoją obecność w naszej codzienności, ale nadal są aspekty, które przez wieki pozostaną niezmienne. To umiejętności wyniesione z domu, nauczone od rodziców – te, które posłużą nam przez całe życie.
O tym m.in. jest ważny rodzicielski wpis na Facebooku Dawida Pałki, przedsiębiorcy i twórcy internetowego, który czasami w mediach społecznościowych dzieli się refleksjami na temat rodzicielstwa.
W jednym z ostatnich postów napisał tak:
Jako że jest przedsiębiorcą i w mediach społecznościowych dużo mówi o pracowitości, etyce pracy i kształtowaniu charakteru przez ciężką pracę, również w tej sytuacji jego pierwszą reakcją było zachęcenie syna do dalszej nauki.
Sam jednak przyznaje, że zatrzymał się w "pół zdania", zauważając, że wiedza, której dziś uczniowie uczą się w szkołach, może im się w przyszłości nigdy w życiu nie przydać – właśnie ze względu na dynamiczny rozwój technologii.
Zobacz także
Postaw na relację, to zaprocentuje
Trzeba przyznać, że jego postawa budzi mój podziw. Rodzice nie zawsze przedkładają relację nad naukę. Wciąż pokutuje w nas podejście poprzednich pokoleń: najpierw materiał do szkoły, dopiero potem czas dla bliskich. Dziś wielu rodziców ma większą świadomość tego, jak ważna w życiu dziecka jest ich obecność, wspólny czas i rozmowy.
Mimo to taka postawa wciąż budzi pozytywne emocje, bo pokazuje, że zaczynamy jako rodzice dostrzegać, iż oceny nie są najważniejsze na świecie. Dużo większe znaczenie mają umiejętności społeczne, praca z emocjami, empatia i otwartość na drugiego człowieka – rzeczy, których AI przecież nie wyprodukuje.
"Prawdziwa przewaga naszych dzieci będzie wynikać z umiejętność budowania relacji, radzenia sobie z emocjami, bycia bardziej ludzkimi i empatycznymi niż jakiekolwiek AI kiedykolwiek będzie. Nie mówię, że nauka czy obowiązkowość nie jest ważna. Mówię, że w 2026 roku moje priorytety się zmieniły" – dodaje na koniec mężczyzna.
Może więc czas przestać zadawać sobie pytanie, czy dziecko dostało piątkę z kartkówki, a częściej zapytać – czy potrafi powiedzieć, że jest zmęczone, a my mamy odwagę mu odpuścić i postawić na zadbanie o jego dobrostan?
Czy ma odwagę przyznać, że czegoś nie rozumie? Czy czuje, że w domu jest ważniejsze niż szkolne wyniki ze sprawdzianów?
Świat będzie się zmieniał szybciej niż szkolne podstawy programowe, ale jedno pozostanie niezmienne – to relacja z rodzicem buduje fundament, na którym dziecko oprze całe swoje dorosłe życie.
Czasem więc naprawdę warto odłożyć zeszyt i zagrać w szachy.
