nauczycielka sprawdza przy biurku sprawdziany
Nauczyciele nie tylko edukują, ale też wspierają wiarę w siebie swoich podopiecznych. fot. Vitaly Gariev/Pexels

Nauczyciel to nie tylko osoba, która ocenia wiedzę uczniów. Często jego najważniejsza rola to budowanie pewności siebie i wiary w własne możliwości dziecka. Jeden gest lub słowo potrafi zmienić życie ucznia na zawsze – o pewnej sytuacji z kartkówką opowiedziała nauczycielka języka polskiego.

REKLAMA

Rolą pedagoga jest wspierać w rozwoju

Nauczyciel to zawód, na którym spoczywa ogromny ciężar odpowiedzialności. Pedagodzy mają za zadanie nie tylko przekazać kolejnym pokoleniom wiedzę niezbędną w życiu. Są dla uczniów jednymi z pierwszych przewodników, tuż obok rodziców. Uczą szacunku, akceptacji, dmuchają w skrzydła podopiecznych, budując w nich wiarę w siebie.

To wszystko są elementy, które zostają z człowiekiem na całe życie. Zdarza się, że nauczyciel pozostawia w dziecku pewne braki czy trudności, podczas gdy inny potrafi sprawić, że dziecko lub nastolatek nagle zaczyna wierzyć w siebie.

O tym, jak czasami bycie nauczycielem to trudna i odpowiedzialna rola, napisała niedawno na Facebooku Agnieszka Cegłowska Lepszy, nauczycielka języka polskiego, publikująca na profilu Polskli Rulez.

"Ucznia nie było w dniu kartkówki. Dziś przyszedł na lekcję, kiedy miałam już sprawdzone prace, gotowe do oddania klasie. Zgodnie z zasadą – powinien napisać ją w pierwszym możliwym terminie. Był na lekcjach, pracował, widziałam to. Wiedziałam też, że zna materiał.
Zapytał jednak nieśmiało, czy może napisać za kilka dni. Zapytałam, dlaczego. Wzruszył ramionami. Nie był pewien, czy umie. To zdanie słyszę częściej niż 'nie umiem'. Bo 'nie jestem pewien' nie mówi o wiedzy. Mówi o wierze w siebie" – opowiada polonistka.

To pokazuje, jak często w uczniach brakuje wiary w swoje umiejętności. Często wynika to z tego, czego doświadczają ze strony rówieśników, a czasami również z tego, jak bardzo ich rodzice nie są świadomi braków, które mają ich dzieci. Wszyscy chcemy wychowywać córki i synów, którzy będą pewni siebie, mądrzy i dążący do celu. Niestety nie zawsze dajemy im narzędzia, by mogli tacy być – za mało poświęcamy im uwagi, uważności, rozmowy bez rozpraszaczy.

Nagle uczeń zaczyna w siebie wierzyć dzięki pewności nauczyciela

"Usiadł. Napisał. Oddał. Kartkówka była krótka, więc sprawdziłam ją od razu, przy biurku. On w tym czasie udawał, że zajmuje się czymś innym, ale kątem oka widziałam, że czeka. Kiedy kończyłam sprawdzanie, podszedł. – Proszę pani... a na pewno będę mógł poprawić, jakby mi nie poszło? Uśmiechnęłam się, wpisując ocenę na górze kartki. – Poszło – powiedziałam, oddając mu pracę. Szóstka. Bez jednego błędu" – opisuje dalszą sytuację nauczycielka.

Uczeń w takiej chwili często odczuwa ulgę, choć nie zawsze od razu dowierza w swoje siły i umiejętności. Rolą nauczyciela jest go wspierać i budować w nim poczucie, że poradzi sobie, że potrafi i że jest lepszy, niż sam o sobie myśli. Jak dodaje na koniec Cegłowska Lepszy: "Bo czasem największą rolą nauczyciela nie jest stawianie stopni, tylko zatrzymanie ucznia w pół kroku zwątpienia i spokojne powiedzenie: spróbuj. Resztę już potrafi zrobić sam".

Nauczyciel nie tylko przekazuje wiedzę – on kształtuje charakter, buduje pewność siebie i wiarę w możliwości ucznia. Dziś wielu rodziców o tym w ogóle zapomina, obrzucając pedagogów najgorszymi wyzwiskami. Dziś rodzice są roszczeniowi, zawsze stają za dzieckiem, stąd brak szacunku dla pedagogów, choć ich rolą wcale nie jest szkodzenie najmłodszym.

Często ich najważniejsza praca odbywa się poza ocenami i kartkówkami, w chwilach, gdy wspierają, dodają otuchy i pokazują, że nawet wątpiąc w siebie, każdy może zrobić krok naprzód. To właśnie te momenty pozostają w uczniu na zawsze i mają największy wpływ na jego rozwój.