
Tylko 3 proc. – tyle wyniesie wzrost minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w 2026 roku. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zgodziło się na większe podwyżki, a spotkanie uzgodnieniowe z 17 lutego zakończyło się bez przełomu.
3 proc. i ani grosza więcej dla nauczycieli
Projekt rozporządzenia dotyczącego minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na 2026 r. pozostaje bez zmian. Wzrost ma wynieść 3 proc. – i na tym koniec.
Po tej waloryzacji nauczyciel z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym zarobi:
Związki zawodowe nie kryją rozczarowania. Liczyły bowiem na realną podwyżkę, a nie – jak podkreślają – jedynie dostosowanie do inflacji.
"To jest pozorowanie dialogu"
Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Forum – Oświata", nie owijał w bawełnę.
"Fikcja tych rozmów polega na tym, co wielokrotnie podkreślam, że te rozmowy powinny odbywać się przed pracami nad projektem budżetu, a nie po jego uchwaleniu, bo to jest pozorowanie dialogu" – komentuje.
Wittkowicz mówi też o niedotrzymanych obietnicach, m.in. o braku prac nad projektem obywatelskim ZNP. Jego zdaniem blokada polityczna sprawia, że "żadne w miarę sensowne rozwiązania nie wchodzą w życie".
Zobacz także
Spór o dodatki i realne pieniądze
WZZ zwraca uwagę na konieczność objęcia dodatkiem za trudne warunki pracy wszystkich nauczycieli pracujących z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych – nie tylko w szkołach specjalnych.
"Argumentacja MEN, że wtedy samorządy upomną się o pieniądze jest dla nas nie do przyjęcia. Przecież jest oczywiste, że za pracę trzeba wynagradzać. I jeżeli przerzucamy to wynagrodzenie na samorządy, to one muszą te pieniądze dostać" – mówi Wittkowicz.
Wśród postulatów pojawia się też uwolnienie dodatku za wysługę lat.
"To są realne pieniądze dla 70-80 proc. nauczycieli w Polsce. Można też dla nauczycieli ustalić wyższe koszty uzyskania przychodu, czyli wrócić do pomysłu z kancelarii prezydenta Dudy. Możliwości są różne, tu niczego nie da się zrobić bez pieniędzy" – wskazuje.
15 procent zamiast 3
Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się 15 proc. wzrostu wynagrodzenia zasadniczego. Propozycję rządu określa jako "jedynie waloryzację wynagrodzenia, a nie jego podwyżkę".
Nie przyjęto też postulatu, by podnieść minimalną stawkę nauczycieli mianowanych o ok. 330 zł brutto. Warto dodać, że dziś różnica między nauczycielem początkującym a mianowanym wynosi zaledwie 161 zł brutto – zdaniem ZNP to kwota demotywująca.
"Nie jesteśmy zadowoleni z propozycji rządu" – mówiła po spotkaniu Urszula Woźniak, wiceprezes ZNP.
"Apelujemy do ministra finansów o podwyższenie wynagrodzeń nauczycieli od września".
Źródło: money.pl
