
Po krótkiej odwilży do Polski wraca fala mrozów, która może okazać się silniejsza niż ta z początku lutego. Według prognoz synoptyków i modelu ECMWF, temperatury mogą spaść nawet do –35 stopni przy gruncie. Czy szkoły znowu zostaną zamknięte?
Odwilż tylko na chwilę. Mróz wróci już w weekend
Jeżeli myślicie, że już po mrozach, to jesteście w błędzie. Po kilkunastu dniach siarczystego zimna do Polski dotarło krótkie ocieplenie, które rozprzestrzenia się z południa na północ kraju.
Do piątku temperatury będą dodatnie. Na południu i południowym zachodzie będzie nawet 10–12 stopni, w centrum i na zachodzie około 5 stopni, a na północnym wschodzie w okolicach zera.
Synoptycy nie mają jednak wątpliwości, że to tylko chwilowa przerwa. Już w sobotę i niedzielę do Polski zacznie napływać kolejne arktyczne powietrze, a mróz ponownie obejmie niemal cały kraj.
ECMWF ostrzega przed –35 stopniami. Najzimniej w lutym
Model ECMWF wskazuje, że druga fala mrozów będzie narastać stopniowo, ale okaże się wyjątkowo silna. Od poniedziałku nocami temperatury mają spadać do –20 stopni, a w kolejnych dniach jeszcze niżej. Szczególnie niebezpieczne mają być poranki 13 i 14 lutego.
W północnych i północno-wschodnich regionach kraju prognozowane są spadki do –30 stopni, a przy gruncie lokalnie nawet do –35 stopni. W ciągu dnia mróz ma utrzymywać się na poziomie około –15 stopni, co oznacza całodobowe zimno bez chwili wytchnienia.
Rekordowe mrozy i zamknięte szkoły. Rodzice znów będą w trybie awaryjnym?
Meteorolodzy oceniają, że nadchodząca fala mrozów może pobić dotychczasowe rekordy zimy 2025/2026. Najniższe temperatury zanotowano do tej pory w nocy z 1 na 2 lutego.
Na stacji IMGW w Suwałkach było –27,9 stopnia, a przy gruncie –35 stopni. Jeszcze niższe wartości odnotowały stacje lokalne: w Biernatkach koło Augustowa –29,8 stopnia, a w Budrach koło Węgorzewa –33,2 stopnia, przy gruncie nawet –35,6 stopnia.
Rekordowe mrozy sprawiły już, że część szkół w Polsce zdecydowała się na odwołanie zajęć. Powodem są m.in. awarie ogrzewania, trudności z dogrzaniem budynków szkolnych oraz bardzo złe warunki na drogach, które utrudniają bezpieczne dotarcie dzieci do szkół. Dla wielu rodzin oznacza to nagłą reorganizację dnia i konieczność zapewnienia opieki dzieciom w domu.
Czy w Polsce zamykają szkoły z powodu mrozu?
W Polsce nie ma jednej temperatury, przy której szkoły są automatycznie zamykane. Są jednak przepisy, które pozwalają zawiesić zajęcia, jeśli warunki są niebezpieczne.
Najważniejsze zasady:
W praktyce: Decyzja o zamknięciu szkoły zawsze zapada lokalnie i zależy od realnych warunków oraz bezpieczeństwa dzieci — sam mróz nie oznacza automatycznego odwołania lekcji.
Źródło: twojapogoda.pl
