
Kiedy dziecko kłamie, wielu rodziców czuje złość i bezradność. Tymczasem, jak podkreśla ekspertka od rozwoju dzieci, kłamstwo nie jest porażką, tylko naturalnym etapem rozwoju mózgu.
Kłamstwo to nie brak wychowania, tylko etap rozwoju
Dla wielu dorosłych kłamstwo dziecka brzmi jak osobista zniewaga. Zostaliśmy wychowani w przekonaniu, że kłamstwo to po prostu brak szacunku. Problem w tym, że karanie dziecka rodzi w nim strach, a strach bardzo często rodzi... kolejne kłamstwa.
Alyssa Blask Campbell, ekspertka zajmująca się rozwojem dzieci podkreśla, że kłamanie jest normalne. To dowód na to, że mózg dziecka uczy się planowania, przewidywania skutków i wyobrażania sobie alternatywnych scenariuszy.
Zanim zareagujesz, zapytaj: przed czym ono się chroni?
Dzieci kłamią z różnych powodów.
Najczęściej po to, by:
Kiedy skupiamy się wyłącznie na samym kłamstwie, umyka nam to, co najważniejsze, czyli potrzeba stojąca za takim zachowaniem. Dopiero jej zrozumienie pozwala nam odpowiedzieć mądrze, a nie impulsywnie.
Naturalnym odruchem rodzica jest moralizowanie albo karanie. Ekspertka proponuje jednak coś dokładnie odwrotnego: sprawić, by szczerość była dla dziecka bezpieczna.
Oto cztery zdania, które warto mieć "pod ręką":
- "Nie jestem na ciebie zła. Jest mi przykro z powodu tego, co się stało, bo zależy mi na twoim bezpieczeństwie. Porozmawiajmy o tym, co następnym razem mogłoby wyglądać inaczej".
- "Kocham cię, nawet kiedy popełniasz błędy. Mówienie prawdy jest u mnie bezpieczne".
- "Czy boisz się powiedzieć mi prawdę, bo myślisz, że będę zła? To w porządku, że mam trudne emocje. Potrafię je uspokoić, żeby ci pomóc".
- "Chcę, żebyś czuł się bezpiecznie, mówiąc mi prawdę. Wysłucham cię i zawsze możemy razem poszukać rozwiązania".
Każde z tych zdań wysyła dziecku jasny sygnał: prawda nie grozi karą ani odrzuceniem, a szczerość jest doceniana i bezpieczna.
Źródło: cnbc.com
