
Czy pracownikom należy się dzień wolny także za święta wypadające w niedzielę? W 2026 roku wiele świąt przypada w weekendy, co ponownie rozgrzało dyskusję o zasadach odbioru dni wolnych. Do Sejmu trafiła petycja, która może zmienić obecne przepisy Kodeksu pracy. Dodatkowe dni wolne w kalendarzu mogłyby ucieszyć rodziców.
Odbiór dni wolny za święta w weekendy
W polskim Kodeksie pracy znajdują się zapisy mówiące o tym, że pracownicy etatowi, którzy pracują od poniedziałku do piątku i mają wolne weekendy, mają prawo do odbioru dni wolnych. Chodzi o sytuację, w której święto państwowe – dzień ustawowo wolny od pracy – wypada w sobotę. W takim przypadku pracownikom przysługuje dodatkowy dzień wolny do wykorzystania w tygodniu.
W 2026 roku wiele dni świątecznych wypada w weekendy, przez co nie ma aż tylu okazji do dobierania urlopu i wykorzystywania długich weekendów na odpoczynek. Część świąt przypada w soboty, a to oznacza, że zgodnie z obowiązującymi przepisami pracownicy będą mieli prawo skorzystać z tzw. dni do odbioru.
Niektóre święta wypadają jednak w niedziele. W tym roku dotyczy to m.in. 5 kwietnia, 3 maja oraz 1 listopada. Co prawda 5 kwietnia to Wielkanoc, która zawsze obchodzona jest w niedzielę, ale pojawiają się głosy, że w związku z nowym pomysłem również ten dzień mógłby być możliwy do odebrania jako wolny w tygodniu.
Fundacja "Można Lepiej!" złożyła bowiem w Sejmie petycję, w której apeluje o wprowadzenie możliwości odbierania dni wolnych za święta wypadające w weekendy – zarówno w soboty, jak i niedziele. W tym roku oznaczałoby to aż trzy dodatkowe dni wolne.
Jak podaje portal Infor.pl, propozycja ta wzbudziła sprzeciw środowisk biznesowych. Pojawiły się głosy, że wolna Wigilia, obowiązująca od zeszłego roku, jest już dodatkowym dniem wolnym, mimo że formalnie nie jest świętem. Zdaniem krytyków dokładanie kolejnych dni wolnych mogłoby doprowadzić nawet do załamania gospodarki, a sama dyskusja na ten temat jest przedwczesna i nieodpowiedzialna.
Teraz odbiór tylko za soboty
Obecnie odpowiedni artykuł Kodeksu pracy brzmi: "Każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin". Wyraźnie wskazano w nim, że chodzi o wszystkie dni inne niż niedziela, która w przypadku pracy etatowej jest z założenia dniem wolnym, ponieważ standardowy tydzień pracy obejmuje pięć dni.
We wspomnianej petycji fundacja argumentuje, że skoro za święta przypadające w soboty i inne dni tygodnia przysługuje dzień wolny, to analogiczne prawo powinno dotyczyć także niedziel.
"We wprowadzonym ponad 20 lat temu przepisie jest mowa, że uroczystość przypadająca w innym dniu wolnym niż niedziela obniża wymiar czasu pracy w danym okresie rozliczeniowym. Jak można się domyślać chodziło głównie o sytuacje, gdy ktoś musi pracować podczas święta i w przepisie po prostu zostały uwzględnione wszystkie dni będące formalnie roboczymi" – czytamy w petycji. Autorzy dodają: "Może warto zastanowić się zatem w czym niedziela jest gorsza od soboty?".
Dalej petytorzy podkreślają: "(...)'Gdyby rozszerzyć zasadę na niedzielę, to liczba dni wolnych w każdym roku byłaby zawsze taka sama, co wydaje się sprawiedliwym rozwiązaniem' (...) 'Tym bardziej, że zdarza się przecież, że przez parę lat żadne święto nie wypada w weekend i sytuacja, gdy pracownikom przysługuje cała pula dni wolnych nie jest dużym obciążeniem dla gospodarki'" – napisano w petycji.
Pomysł na razie bez reakcji posłów
Fundacja zaznacza również, że nie chodzi o wprowadzenie nowych, dodatkowych dni wolnych wynikających z Kodeksu pracy, lecz o możliwość wykorzystania dni wolnych, które w danym roku po prostu przepadają z powodu układu kalendarza.
Autorzy podkreślają, że w kolejnych latach te same święta wypadają w tygodniu, więc pracownicy i tak zyskują wtedy dni wolne – nie ma więc mowy o trwałym zwiększeniu ich liczby, czego obawiają się przedstawiciele biznesu.
Niestety, jak informuje portal Infor.pl, szanse na to, że petycja zostanie pozytywnie rozpatrzona w Sejmie i że projekt ustawy przejdzie pełną ścieżkę legislacyjną jeszcze w tym roku, są raczej niewielkie. Przedstawiciele świata biznesu podkreślają, że zanim takie rozwiązanie trafi do prac legislacyjnych, należy najpierw ocenić skutki dotychczasowych reform o podobnym charakterze.
Źródło: infor.pl
