
W jednej z podwarszawskich szkół hakerzy wystawili uczniom fałszywe oceny i wysyłali wulgarne wiadomości. Włamanie dotyczyło e-dziennika Librus. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiada wprowadzenie centralnego, państwowego e-dziennika od 1 września 2027 r. Celem jest lepsze bezpieczeństwo danych i ograniczenie takich incydentów w przyszłości.
Włamania do e-dzienników – problem rośnie
Jak informuje PAP, niedzielne włamanie dotyczyło e-dziennika Librus w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Stanisława Staszica w Otwocku. Sprawcy wpisali uczniom jedynki z jednego przedmiotu i rozsyłali wulgarne wiadomości. Szkoła natychmiast poinformowała rodziców i uczniów, a sprawa trafiła na policję. Wszystkie nieprawidłowe wpisy mają zostać usunięte po zakończeniu procedur wyjaśniających.
Przebywająca w Leżajsku minister edukacji Barbara Nowacka przyznała, że włamania do e-dzienników wcale nie są nowością.
– Nie znamy przyczyn włamania, więc nie chciałabym zbyt dużo mówić o tym, dlaczego tak się stało, co się wydarzyło, bo po prostu tego nie wiemy – powiedziała.
Jej resort otrzymał informacje o trzech podobnych incydentach, m.in. w gminie Dragacz, powiecie jarocińskim i w Gnieźnie.
Państwowy e-dziennik – odpowiedź MEN
Barbara Nowacka zaznaczyła, że obecnie dzienniki elektroniczne tworzą i przechowują prywatne firmy, a MEN nie ma nad tym kontroli. Jednocześnie minister poinformowała, że wraz z Ministerstwem Cyfryzacji pracuje nad centralnym, państwowym e-dziennikiem.
– Założenie jest takie, że 1 września 2027 r. nastąpi pierwsza faza wdrożenia takiego dziennika, czyli będzie już możliwość dostępu do przynajmniej części funkcji. To jest bardzo duże przedsięwzięcie, bardzo wrażliwe, dotyczące danych osobowych. Musimy do tego podejść znacznie bardziej odpowiedzialnie, niż podchodzą dzisiaj firmy, które często taki dziennik dostarczają – powiedziała.
Celem centralnego systemu jest większe bezpieczeństwo danych uczniów i ograniczenie możliwości włamań. Rodzice i nauczyciele będą mogli liczyć na lepszy nadzór nad procesem, a informacje o zmianach ocen i frekwencji będą chronione przez państwowe mechanizmy.
Konsekwencje prawne dla sprawców
Włamanie do e-dziennika może być ścigane na podstawie art. 267 kodeksu karnego. Kto "bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej [...] podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Z kolei fałszywe wpisy w e-dzienniku wypełniają znamiona przestępstwa niszczenia lub zmieniania danych informatycznych (art. 268a k.k.). Grozi za nie kara pozbawienia wolności do 3 lat, a jeśli wyrządzono znaczną szkodę majątkową – od 3 miesięcy do 5 lat.
Źródło: rp.pl
