
Prezydent Karol Nawrocki proponuje zerowy PIT dla rodzin z co najmniej dwojgiem dzieci, co w założeniu ma dać rodzicom nawet 1000 zł miesięcznie więcej. Projekt ma być odpowiedzią na rekordowo niską dzietność w Polsce i rosnące koszty życia. Eksperci i samorządy ostrzegają jednak, że realne korzyści mogą być znacznie niższe, a ustawa nie zahamuje kryzysu demograficznego.
Prezydent chce dać rodzicom po 1000 zł na drugie dziecko
Nigdy wcześniej – odkąd prowadzone są takie statystyki – w Polsce nie rodziło się tak mało dzieci. Rząd wciąż rozważa różne rozwiązania, które miałyby zachęcić młodych ludzi do decyzji o założeniu rodziny. Jakiś czas temu prezydent Karol Nawrocki zdecydował się na powołanie Rady Rodziny i Demografii, która ma pracować nad planem odbudowy wyższej dzietności w naszym kraju.
W sierpniu 2025 roku Nawrocki podpisał także projekt ustawy o zmianie podatku dochodowego od osób fizycznych. Zakłada on wprowadzenie zerowego PIT dla rodzin z dwojgiem (lub większą liczbą) dzieci. Rodzice musieliby jednak spełnić określone warunki, m.in. nie przekroczyć progu dochodowego – 140 tys. zł rocznie na osobę lub 280 tys. zł na małżeństwo.
Jak zauważa Kancelaria Prezydenta na oficjalnej stronie rządowej, dzięki zerowemu PIT "w portfelu przeciętnej polskiej rodziny może zostać średnio 1000 zł miesięcznie". Ulga podatkowa przysługiwałaby rodzicom rozliczającym się według pierwszego progu podatkowego, który miałby zostać podwyższony z 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie.
Prezydent, pytany o to, czy zerowy PIT dla rodzin 2+2 rzeczywiście przełoży się na realne oszczędności, mówił: "[...] będę konsekwentnie powtarzał, że polskie rodziny mogą liczyć na wsparcie polskiego Prezydenta, a zwolnienie z PIT rodziców dwójki i więcej dzieci jest nie tylko moją obietnicą, ale też moim obowiązkiem wobec trwania Polski i niepodległości państwa polskiego".
Plan idealny, który w praktyce się nie uda?
Analitycy sprawdzili jednak, czy przy takich założeniach rzeczywiście możliwe jest, by każda rodzina zyskała dodatkowe 1000 zł miesięcznie. Jak podaje portal Infor.pl, kwoty te nie zawsze będą tak wysokie, jak sugerują pomysłodawcy projektu. Z wyliczeń wynika, że najwięcej zyskają osoby o wyższych dochodach:
Autorem projektu ustawy o zerowym PIT jest Prezydent RP, który złożył dokument w Sejmie 11 sierpnia 2025 roku. Inicjatywę komentował słowami:
"W obliczu rosnących wyzwań demograficznych oraz dynamicznego wzrostu kosztów życia niezbędne jest tworzenie rozwiązań prawnych, które realnie wspierają polskie rodziny, w szczególności te wychowujące dzieci. Wzmacnianie kondycji finansowej rodzin poprzez odpowiednie dostosowanie przepisów podatkowych jest istotnym elementem polityki prorodzinnej państwa".
Prezydent podkreślał, że nowe przepisy miałyby poprawić sytuację materialną rodzin, przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu, zmniejszyć obciążenia podatkowe osób pracujących zawodowo i wychowujących dzieci oraz realizować zasadę sprawiedliwości społecznej poprzez premiowanie rodzinnej formy życia.
Polacy chcieliby dodatkowych pieniędzy na dzieci
Projekt ustawy przeszedł już część drogi legislacyjnej – we wrześniu zakończyły się konsultacje społeczne. Wcześniej eksperci zwracali uwagę, że wprowadzenie takiej ulgi w najbliższych latach może być trudne ze względu na ryzyko poważnych konsekwencji dla finansów publicznych.
Uczestnicy konsultacji społecznych w większości ocenili projekt pozytywnie. Aż 76 proc. ankietowanych uznało, że wsparcie podatkowe dla rodzin z drugim dzieckiem jest w Polsce potrzebne.
Zdecydowany sprzeciw wobec projektu zgłaszają jednak samorządy. Ich zdaniem ustawa "budzi poważne wątpliwości" i nie przełoży się na realny wzrost dzietności, a największe korzyści odniosą osoby najlepiej zarabiające, dla których dodatkowe 1 000 zł miesięcznie nie będzie istotnym bodźcem do powiększenia rodziny.
Zgodnie z założeniami świadczenie miałoby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku, co oznaczałoby możliwość rozliczenia zerowego PIT za rok podatkowy 2026. Na razie projekt – 4 listopada – został skierowany do pierwszego czytania, jednak nie ustalono jeszcze terminu prac sejmowych. Nie ma więc pewności, czy ustawa autorstwa prezydenta Nawrockiego ostatecznie wejdzie w życie.
Źródło: Infor.pl
