
Rozmowy z nastolatkami bywają trudne. Wystarczy chwila, by doszło do spięcia albo nieprzyjemnej wymiany zdań. A co dopiero mówić o rozmowie, gdy ten co chwilę trzaska drzwiami i odpowiada półsłówkami. Warto jednak, gdy dziecko jest w dobrym nastroju, wykorzystać ten moment, by przypomnieć mu, że jest bardzo ważną częścią naszego życia. Czasem wystarczy jedno zdanie, by napięcie między wami zniknęło, a na jego twarzy pojawił się uśmiech.
Okres dojrzewania to prawdziwy emocjonalny rollercoaster – zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Jednego dnia nastolatek śmieje się z byle czego, a następnego zamyka się w pokoju, nie chcąc z nikim rozmawiać.
Wszystko jest "bez sensu", "głupie" i "nie tak, jak powinno być"
Choć może się to wydawać dziwne, jest to jak najbardziej naturalny etap rozwoju. W tym czasie mózg dojrzewającego dziecka pracuje na pełnych obrotach, hormony szaleją, a emocje zmieniają się w mgnieniu oka. Młody człowiek szuka swojej drogi. Chce być niezależny, a jednocześnie desperacko potrzebuje miłości, poczucia bezpieczeństwa i akceptacji.
I właśnie na tym etapie warto przypominać mu, że jest dla nas ważny – nawet jeśli czasem w to nie wierzy, ma zły dzień, nie lubi z nami "gadać" i w każdej innej sytuacji.
Warto mówić do niego, że jego obecność w naszym życiu ma ogromne znaczenie.
Twoja obecność jest dla mnie bardzo ważna
Nie musimy na siłę trzymać nastolatka i przeprowadzać z nim długich rozmów, jeśli ten wcale nie ma na to ochoty. Czasem wystarczy właśnie jedno proste zdanie:
"Dziękuję, że jesteś."
Tak niewiele, a jednocześnie tak dużo. To słowa, które mówią: "widzę cię, cieszę się, że jesteś częścią mojego świata, jesteś dla mnie bardzo ważny".
Rodzice, którzy tego spróbowali, przyznają, że efekt jest natychmiastowy. "Powiedziałam to mojemu synowi, który od tygodnia chodził obrażony. Popatrzył na mnie zdziwiony, uśmiechnął się i powiedział: ‘Serio?’ A potem mnie przytulił – tak sam z siebie." – opowiada jedna z mam.
Słowa, które rozbrajają emocje
Kiedy mówimy nastolatkowi: "Dziękuję, że jesteś", wysyłamy do niego jasny sygnał – nawet jeśli się różnimy, nawet jeśli się złościsz – nadal cię kocham, bo jesteś częścią mojego świata. To komunikat, który rozbraja napięcie, przywraca poczucie bezpieczeństwa i pokazuje, że miłość rodzica nie zależy od zachowania dziecka, jest bezwarunkowa.
Warto przy tym także pogłaskać, przytulić, położyć rękę na ramieniu. To znaczenie wzmocni nasz przekaz. Okazywanie czułości wobec dorastającego dziecka to sygnał, że świat wciąż jest dla niego bezpieczny, nawet jeśli wewnątrz często przeżywa burzę.
Zobacz także
