Dziecko w czapeczce
Rodzice mają dylemat, kiedy zdjąć dziecku czapeczkę. fot. Yan Krukau/pexels

Rodzice świetnie wiedzą, z czym wiąże się zapalenie ucha. W obawie przed gorączką, potwornym bólem i antybiotykiem zakładają dzieciom czapki nawet w te całkiem ciepłe dni. Tyle że czapeczka, czy jej brak, nie ma nic wspólnego z zapaleniem ucha, przekonuje pediatra.

REKLAMA

Mamy prawie środek maja i nareszcie możemy się cieszyć słońcem oraz przyjemnymi temperaturami na dworze. Jednak po dzieciach tego nie widać. W parkach i na placach zabaw biegają, owszem, lżej ubrane smyki, jednak sporo z nich ma na głowach czapeczki.

Ale przecież wieje

Pediatrzy przekonują, że temperatura powyżej 10 stopni to najwyższy czas, by zrezygnować z czapki u dziecka. Dlaczego więc maluchy i przedszkolaki noszą je nawet przy 16 stopniach? A no bo wieje, bo wiosenna pogoda jest zdradliwa, bo babcia kazała... Wielu rodziców obawia się, że malca zawieje i zapalenie ucha gotowe, jednak to nie jest prawda. Dr Joanna Świdrowska-Jaros ostatnio zmieściła w sieci filmik, w którym zachęca rodziców, by zdjęli dzieciom czapki, gdy jest ciepło. Tłumaczy też, skąd tak naprawdę bierze się zapalenie ucha.

Z czapeczką czy bez?

"Ostre zapalanie ucha środkowego nie bierze się od wiatru i od braku czapeczki. Ostre zapalanie ucha środkowego zwykle spowodowane jest infekcją wirusową, która rozpoczyna się w górnych drogach oddechowych, a te najczęściej spowodowane są przez wirusy" – wyjaśnia lekarka na Instagramie.

To czy dziecku założyć czapeczkę, warunkuje pogoda – przekonuje pediatra. Jeśli jest ciepło i nie wieje, czapeczka jest zbędna, w końcu nie chcemy dopuścić do przegrzania dziecka. Lekarka jednak nie demonizuje czapeczek. Warto ją założyć, jeśli pogoda jest brzydka i wieje zimny wiatr. Chodzi jednak nie o zapalenie ucha, ale o to, by nie doszło do wychłodzenia organizmu, które może sprzyjać łapaniu infekcji.

Czytaj także: