Ośmiolatka w liście do Mikołaja prosi o spłatę hipoteki. Wyciskacz łez
Nicole nie mogła uwierzyć w słowa, które do Mikołaja skierowała jej ośmioletnia siostrzenica. Fot. StockSnap z Pixabay/ screen Twitter

Kto jeszcze tego nie zrobił, ma ostatni moment, żeby napisać list do Mikołaja. Brodaty starzec z Północy, gdyby miał moce, jakie przypisują mu dzieci, spełniłby niejedno marzenie i to nie tylko te dotyczące nowych zabawek. O czym dziś marzą dzieci? List ośmioletniej siostrzenicy jednej z użytkowniczek Twittera to odpowiedź na to pytanie. I wyciskacz łez.

REKLAMA

Drogi Mikołaju, mam nietypową prośbę

Kobieta imieniem Nicole napisała, że jej siostra znalazła list swojej córki adresowany do Mikołaja i wysłała jej zdjęcie łamiącej serce korespondencji. Brytyjka przyznała, że nie mogła powstrzymać łez, kiedy czytała, co ośmiolatka napisała. List był bardzo nietypowy. 

Dziewczynka nie prosi w nim o zabawki czy spotkanie idoli, ale o... trochę pieniędzy. 

Drogi Mikołaju, Wszystko, czego chcę na Boże Narodzenie to odrobina pieniędzy dla mamy i taty. Zmagają się z rachunkami i kredytem za dom, nawet mi jest smutno. Proszę, proszę Mikołaju, czy możesz spełnić moje marzenie? Wiem, że to wielka prośba, przepraszam. Całuję, Emmie

Emmie, 8 lat

Ośmiolatka napisałą list do Mikołaja, który każdego doprowadzi do łez.

"Nie mogłam powstrzymać łez, na myśl o tym, że tak małe dziecko myśli o ciężkiej sytuacji finansowej rodziny" - przyznała w mediach społecznościowych ciocia dziewczynki.

logo
List ośmiolatki Fot. Screen Twitter

Kryzys wszędzie

W Polsce mamy wielki kryzys na rynku. Nasze finanse są często w opłakanym stanie, coraz częściej musimy odmawiać dzieciom. Wybieramy skromniejsze prezenty niż przed rokiem. Mamy problemy ze spłacaniem kredytów. Nie inaczej jest w innych częściach świata. W Wielkiej Brytanii, skąd pochodzi Emmie, inflacja jest najwyższa od 41 lat.

Dzieci widzą nasze zmartwienia i troszczą się o nas nie mniej niż my o nie. Czasem mimo najszerszych chęci nie udaje nam się ukryć tego, co nas dręczy, a list ośmiolatki pokazuje, jak dobrze dzieci dostrzegają nasze strapione miny.

Warto z nimi porozmawiać o tym, co się dzieje i zapewnić, że dorośli jakoś uporają się ze zmartwieniami. Bo najważniejsze jest, aby pieniądze nie stały się większym priorytetem, niż nasi bliscy. 

Czytaj także: