2-latka przebywała z matką w namiocie. Dziecko trafiło do szpitala
Dziewczynka była wychłodzona i głodna, miała też infekcję górnych dróg oddechowych. Fot. Pomorska policja

21 listopada 2022 roku policjanci z komisariatu na gdańskim Przymorzu odebrali zgłoszenie od pracownicy socjalnej. Zareagowali natychmiast, zgłaszająca poinformowała ich, że zagrożone może być życie lub zdrowie dziecka.

REKLAMA

Tam może być dziecko

Pracownica socjalna wezwała policję na zalesione tereny gdańskiej Zaspy. Zgłosiła, że ma podejrzenia, iż na mrozie w namiocie może znajdować się małe dziecko. Dorośli, którzy przebywali tam wraz z nim, nie wpuścili do środka ani pracownicy socjalnej, ani strażników miejskich.

Funkcjonariusze z gdańskiego Przymorza bezzwłocznie udali się na miejsce. W namiocie, w kłębach papierosowego dymu, zastali dwóch mężczyzn, 24-letnią kobietę i jej 2-letnią córeczkę. Dziewczynka mimo ujemnej temperatury na zewnątrz miała na sobie bluzeczkę z krótkim rękawem.

Policjanci okryli dziewczynkę kocami i folią termiczną, po czym wezwali na miejsce karetkę.

Głodna i zmarznięta

Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził, że dziecko jest wychłodzone i głodne, a także cierpi na infekcję górnych dróg oddechowych. Dwulatkę zabrano do szpitala na dalsze badania. 24-letnia matka musiała pojechać z funkcjonariuszami na komendę, gdzie trafiła do aresztu.

Sprawą dziewczynki zajmie się sąd rodzinny. Nieodpowiedzialnej matce grozi do 5 lat więzienia. Odpowie za przestępstwo narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osoby, nad którą ma się obowiązek opieki.

logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
logo

Nie bądź obojętny

Pomorska policja apeluje, aby w sytuacji, kiedy temperatury na dworze spadają, zwracać szczególną uwagę na osoby, które śpią na ławce, trawniku, przystanku, ale też, jeśli zauważymy rozbite w nietypowym miejscu namioty. Jeden telefon może uratować komuś życie.

Źródło: Pomorska.policja.gov.pl

Czytaj także: