
Ciepłe majowe popołudnie. Ulicami miasta spaceruje mama z 5cio letnią córeczką. Prowadzi wózek – zapewne na wypadek, gdyby dziewczynka zmęczyła się spacerem byt daleko od domu. Coś jest jednak nie w porządku. Jest jeden element, który psuje ten obrazek.
Na komisariat policji w Strzegomiu zadzwonił przechodzień z informacją, że ulicami spaceruje nietrzeźwa kobieta z dzieckiem w wózku. Funkcjonariusze niezwłocznie podjęli interwencję we wskazanym miejscu i poddali mamę kontroli trzeźwości. Okazało się, że 33-latka miała ponad 3 promile alkoholu w organizmie. I w takim stanie prowadziła wózek z dzieckiem. Dziewczynka trafiła pod opiekę dziadków, natomiast jej mama została zatrzymana do czasu wytrzeźwienia i wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia.
Kolejny krok przy tego typu interwencjach, to sprawdzenie, czy kobieta sprawująca w takim stanie opiekę nad dzieckiem swoim zachowaniem nie stworzyła bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka. O sytuacji zostanie powiadomiony również sąd rodzinny, który podejmie dalsze decyzje w tej sprawie. Jeśli zebrany materiał wykaże, że matka swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem naraziła córkę na bezpośrednie zagrożenie dla życia bądź zdrowia, to grozić jej może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Marek Kilichowski
adwokat, Kona & Kilichowski Adwokaci
Tyle razy pisałyśmy o nieodpowiedzialnych rodzicach. O tym, jak jakaś mama zostawiła dziecko w domu samo, bo chciała „wyjść na chwilę ze znajomymi”, o tym, jak pozwoliła by na jej oczach je katowano, czy o tym jak w inny sposób godziła się na krzywdę lub sama krzywdziła malucha.
Warto o tym pisać, warto mówić o tym głośno. Warto chociaż próbować przemawiać do rozsądku młodszych lub starszych rodziców. Ale przede wszystkim warto uwrażliwiać otoczenie. Uczulać na to, że jeśli małej istotce dzieje się krzywda, to powinni reagować.
Może zainteresować cię także: Czasem nie musisz robić nic, by być złą matką. Wystarczy to, że jesteś
Przywilejem dziecka jest beztroska. Niczym nieskrępowany śmiech, nieszablonowe myślenie, wolność, którą bardzo często tracimy z wiekiem. Albo nawet nie tyle wolność – bo tę właściwie sensu stricto zyskujemy, tracimy bardziej jej poczucie. Ale w całej tej beztrosce jest też nieporadność. Dlatego rolą człowieka dorosłego jest dbanie o zdrowie, życie, bezpieczeństwo malucha. Mówię o dorosłym człowieku, nie tylko o rodzicu. Dlaczego? Właśnie dlatego, że rodzic czasem nie daje rady. Nie chce, nie potrafi, jest mu obojętne.
Nie bądźmy obojętni. To najgorsze, co możemy zrobić. Udawać, że nie widzimy, że nie słyszymy. Że nas nie ma. To apel do nas wszystkich, do nas – dorosłych. Nie zgadzajmy się na krzywdę wyrządzaną dzieciakom. Nie przechodźmy obojętnie obok tego, co widzimy, a czego widzieć byśmy nie chcieli. Bądźmy ludźmi.
Wielkie brawa, dla tego, kto zadzwonił na komisariat. Dla tego, kto nie bał się zabrać głosu. Dla tego, kogo zdrowie i życie tej dziewczynki najzwyczajniej w świecie obeszło.
Źródło: KPP Świdnica
