
W sobotnie popołudnie policjanci z Adamowa (lubelskie) otrzymali zgłoszenie o rozbitym samochodzie osobowym, który leżał w rowie. Na miejscu funkcjonariusze zobaczyli, że obok rozbitego pojazdu siedzi kobieta. 31-latka była w zaawansowanej ciąży i miała 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Wezwani do wypadku
W ostatnią sobotę (12.11.2022) policjanci z Adamowa dostali zgłoszenie o rozbitym aucie w Wojcieszkowie (woj. lubelskie), samochód znajdował się w rowie. Na miejscu policjanci zauważyli przy samochodzie kobietę w zaawansowanej ciąży. Utrzymywała, że choć jest właścicielką pojazdu, to nie ona prowadziła. Nie chciała zdradzić, kto miał być kierowcą.
Ciężarna na podwójnym gazie
W czasie rozmowy funkcjonariusze poczuli od 31-latki wyraźną woń alkoholu, po przebadaniu jej alkomatem, okazało się, że ma 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Prawdopodobne więc, że kobieta skłamała, twierdząc, że prowadził ktoś inny, bo chciała uniknąć konsekwencji. Jednak wszystko wskazuje na to, że problemów nie uniknie.
Decyzja o cięciu
Do kobiety wezwano karetkę, która zabrała ją do szpitala. Lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia. "U noworodka także stwierdzono duże stężenie alkoholu" - informowali policjanci. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł Polsat News, miały to być ponad 3 promile.
Policja ani szpital nie informują, jak w tej chwili czują się 31-latka i jej dziecko. Wiadomo jednak, że kobieta jest znana policji. W styczniu w jej domu interweniowali na zgłoszenie po awanturze, wówczas także była nietrzeźwa. 31-latką zajmie się sąd rodzinny, który zdecyduje o losach jej dziecka.
