wysoko wrażliwa mama
Poczucie winy potrafi przygnieść każdą z nas. fot. Unsplash.com/ Ben Griffiths

Istnieje kilka fajnych pozycji psychologicznych traktujących o WWO. Elaine N. Aron w swojej publikacji, sama osoba WWO, poświęca obszerny fragment wyrzutom sumienia i porównywaniu się do innych oraz procesom psychicznym, które są wyjątkowo dotkliwe, a w przestrzeni macierzyńskiej szczególnie silne. W konkretnych fragmentach, o których tutaj napiszę, autorka odnosi się do umiejętności proszenia o pomoc.

REKLAMA

Dlaczego potrzebujemy pomocy?

O tym, dlaczego jedni z nas potrzebują pomocy w opiece nad dziećmi i gospodarstwem domowym, a inni nie, psycholożka pisze tak:

(..) Badanie potwierdziło, że wysoko wrażliwi rodzice przeciętnie skłaniali się nieco częściej ku autorytarnemu lub zbyt permisywnemu stylowi rodzicielstwa autorytatywnemu. Podejrzewano, że w ten sposób rodzice reagowali na występujące u siebie poczucie przytłoczenia lub przeciążenia bodźcami. To badanie moim zdaniem świadczy o tym, że uzyskanie pomocy jest bardzo ważne. (…) Albo zorganizujesz sobie pomoc, albo dalej będą ci puszczały nerwy i możesz zrobić dziecku krzywdę.

Elaine N. Aron

Rozumiem te słowa, ponieważ to moja codzienność

Ostatnie zdanie jest mocne i niezwykle prawdziwe. Oto rzeczywistość rodzica wysoko wrażliwego. Wiem o tym, sama nim jestem. Nadmierna ilość bodźców, niezałatwionych spraw, obowiązków, presja czasu, to wszystko nakręca w nas bomby. Ładunki, których bardzo nie chcielibyśmy w sobie nosić, ale one w nas są. I naszym zadaniem jest wyciszanie ich, rozbrajanie, zanim będzie za późno. Nie jesteśmy agresorami, terrorystami własnych dzieci. Robimy wszystko, by zapobiec przeciążeniom i przez większość czasu nam się udaje. Wymaga to od nas przede wszystkim: odpuszczania.

Wymaga czasu, żebyśmy jako rodzice WWO zrozumieli, że pomoc sobie to w prostej drodze pomoc dziecku. Dla mnie to działa, to właściwie jedyne wyjaśnienie w mojej głowie, które pomaga mi wyciszyć wyrzuty sumienia. O  doświadczeniach innych rodziców, Aron pisze tak:

Miała wrażenie, że zwariuje i wiedziała, że potrzeba jej pomocy. Zatrudniła gosposię do sprzątania, gotowania obiadów, żeby móc odpocząć, kiedy dzieci są w szkole. Kiedy powiedziała o tym swoim mniej wrażliwym przyjaciółkom, zdumiały się. Wychowując nawet trójkę czy czwórkę dzieci, te mamy robiły wszystko same. Naturalnie kobieta poczuła się w tej sytuacji nie w porządku, wyobcowana i potępiana przez przyjaciółki. Dopiero jej wysoko wrażliwy mąż po długich rozmowach zdołał ją przekonać, że to dla niej ważne i konieczne. Jeśli potrzebujesz pomocy, po prostu jej potrzebujesz. Nie stajesz się przez to mniej sprawnym czy gorszym rodzicem.

Elaine N. Aron

Rozłąka z dzieckiem - poważny dylemat rodziców WWO

Najpoważniejsze wyrzuty sumienia u matek WWO mogą pojawić się w sytuacji rozłąki z dzieckiem. W tym miejscu również byłam, wiem jakie to trudne, nie tylko dla mnie. Powrót do pracy, szczególnie jeśli wokół nas nie ma bliskich, którzy mogą w tym czasie zająć się naszym dzieckiem, może być wyzwaniem. Wybór bliskościowej placówki, obdarzenie kadry zaufaniem, to duży wysiłek energetyczny i psychiczny dla WWO. Rozstanie z dzieckiem to proces, którego nie możemy zepsuć, po to choćby, żeby nie utrudniać go jeszcze bardziej samemu dziecku. Na samym końcu chodzi o dobrostan dziecka, nie nasz. Chociaż jedno bez drugiego istnieć nie może.

Aron rozstanie z dzieckiem traktuje poważnie, zdaje sobie sprawę z obciążenia psychicznego dla rodzica WWO. Poniżej tylko wycinek jej słów:

Jeśli pracujesz, nawet tylko na część etatu, możesz mieć szczególne poczucie smutku i winy, że nie jesteś wtedy z dzieckiem. W takiej sytuacji może ci pomóc nieidealizowanie zostawania w domu. Dobrze może być się z niego wyrwać. Prawdę mówiąc, taka rozłąka zwykle zwiększa potem radość z czasu spędzanego razem z dziećmi.

Elaine N. Aron

Odpuszczanie niech stanie się naszą mantrą

Nieidealizowanie jest dla mnie słowem klucz. Wszystko, w co wierzymy, czemu poświęcamy czas, w co inwestujemy nasze zasoby, to nasz wymysł. I chociaż jest ok mieć grunt pod stopami w postaci swoich poglądów, fundamentów, przekonań, to znowu powtórzę najważniejsze słowo do WWO: warto odpuszczać. Również to, czego zbyt kurczowo się trzymamy. Nieidealizowanie naszych poglądów i przekonań może być niezwykle uwalniające.

O tym jest ta psychologiczna pozycja, o tym jest ten tekst. O odpuszczaniu, o przecieraniu nowych dróg i szukaniu przez cały czas najlepszej ścieżki dla siebie, żeby te tykające w nas bomby rozbrajać przy pierwszych sygnałach. Nie krzywdzić siebie, swoich dzieci, żyć w wolności i spokoju. Dla WWO szczególnie to ostatnie jest trudne, ale możliwe.

Czytaj także:

Bibliografia: Elaine N. Aron: Wysoko wrażliwi rodzice, Feeria, Łódź: 2020