Palenie na balkonie - czy można?
Palenie na balkonie - czy można? Fot. Piotr Skornicki / Agencja Gazeta

Palenie na balkonie w sąsiedzkiej społeczności to często kontrowersyjny temat. Szczególnie drażliwy dla niepalących i mieszkańców mających w domu małe dzieci. Na kilku warszawskich grupach społecznościowych pojawiła się oburzająca dla wielu ankieta proponująca wprowadzenie zakazu palenia na balkonie.

REKLAMA

Zakaz palenia na balkonie – Warszawa

Ankieta dotycząca wprowadzenia zakazu palenia na balkonach w blokach mieszkalnych pojawiła się m.in. na facebook'owej grupie Otwarta Ochota. Temat wywołał poruszenie i spotkał się z ożywioną dyskusją. Jak zaznacza autor ankiety, celem inicjatywy jest poznanie opinii mieszkańców Warszawy.
Zdania są podzielone. Palacze oczywiście zaznaczają, że balkon jest prywatną przestrzenią ich mieszkania i mogą na nim robić, co chcą (poza grillowaniem). Zwolennicy palenia papierosów na balkonie dopytują, gdzie w takim razie mieliby palić, skoro w miejscach publicznych też nie można.
Przeciwnicy, którym dym papierosowy sąsiadów przeszkadza, wskazują z drugiej strony na smród, szkodliwość i naruszenie wolności, bo jak wskazuje jedna z mieszkanek Ochoty: "ja czuję, że ktoś narusza moje prawo do świeżego powietrza".
Inna kobieta przytacza przykrą sytuację, gdy szła z wózkiem, a z balkonu do wózka wpadł pet. Jak podkreśla: "całe szczęście na kocyk, a nie na buzię dziecka".
Część osób wskazuje też na częsty problem, jakim jest wyrzucanie papierosów przez balkon, przez co lądują, albo przed klatką, albo zaśmiecają balkon innego lokatora.
– Tu nie chodzi o zakaz, bo ktoś chce wychowywać innych. Tu chodzi o problem dymu papierosowego w mieszkaniach sąsiadujących z palaczem. W domu niech palą ile chcą – napisał Paweł.
– Jak komuś nie odpowiada, to zamknijcie okna sobie, a nie chcecie zabraniać wolności na swoim terenie – podpowiada pani Justyna.