
Koronawirus już przemielił nasz świat – tu złudzeń być nie może. I choć nie wiemy jeszcze, co przyniesie kolejny rok, to kilku rzeczy możemy być pewni. Niestety co najmniej jedna dotyczy kobiet, a dokładniej ciężarnych. Poród w warunkach pandemii dla wielu stanie się wydarzeniem na tyle traumatycznym, że odbije się na ich zdrowiu psychicznym.
To będzie
W najtrudniejszej sytuacji są brzemienne, które zostały zainfekowane koronawirusem. U co trzeciej rozwinie się choroba, najpewniej depresja. Naukowcy nie mają co do tego złudzeń i najdobitniej wyrazili to w listopadzie tego roku w "Lancecie". Ukazał się tam artykuł, gdzie omówiono wpływ COVID-19 na zdrowie psychiczne ciężarnych.Może cię zainteresować także: Nie wyrzucaj go za drzwi, tylko przygarnij i przytul. Tylko tak wygrasz walkę z lękiem
Bardziej boją się kobiety
Nie znaczy to, że sytuacja pozostałej większości kobiet nie powinna niepokoić. Po prostu w tym przypadku badacze nie mają dostatecznych danych, aby mówić o krótko- czy długoterminowych konsekwencjach. Rzecz jasna dysponujemy rejestrem problemów, z którymi kobiety zmagają się w czasie pandemii.Smutne konkluzje
I choć ogólna tendencja jest stała i, jak już wspomniałem, kobiety dotkliwiej od mężczyzn odczuwają sytuację pandemiczną, to poziom ich lęków zależy od czynników demograficznych, społeczno-ekonomicznych i w końcu kulturowych. Zdaniem badaczy, którzy skupili się na analizie społeczeństw europejskich i północnoamerykańskich, obecne realia najbardziej przerażają samotne kobiety w wieku 50 lat i więcej.Może cię zainteresować także: Pandemia sprowadziła na kobiety kolejną plagę. "Negatywne skutki mogą utrzymywać się przez lata"
Nowa choroba – stary lęk
Lęk kobiet z sytego Zachodu, do którego i my się zaliczamy, nie różni się od lęku kobiet z Azji czy Afryki, ale powodowany bywa nieco innymi czynnikami, inne ma też natężenie. Truizmem będzie więc stwierdzenie, że inaczej przeżywamy izolację społeczną w zaopatrzonym w codzienne dobra, kilkupokojowym mieszkaniu, a inaczej w pomieszczeniu, gdzie stłoczona została wielopokoleniowa rodzina.Terapeutyczny gest
Lęk kobiet przywodzi na myśl skojarzenia z odpornością stadną. Koncepcja ta milcząco zakłada zgodę na zainfekowanie dużej części populacji i w efekcie chorobę i bez wątpienia śmierć najsłabszych, w tym seniorów i osób mających problemy zdrowotne. Elif Shafak, autorka niezwykle ciekawej książki "How to stay sane in an age of division" (Jak zachować zdrowy rozsądek w czasach podziałów) uważa, że jest to rodzaj ofiary, jaką zachodnie społeczeństwo w swej hipokryzji gotowe jest złożyć, aby zachować status quo.Może cię zainteresować także: Czy pandemia koronawirusa zwiększa lęk u kobiet w ciąży? Twoja odpowiedź pomoże naukowcom