Kwarantanna matką kreatywności. Dzieci mają świetne pomysły na zabawy,a dzięki izolacji zaczynają doceniać małe przyjemności.
Kwarantanna matką kreatywności. Dzieci mają świetne pomysły na zabawy,a dzięki izolacji zaczynają doceniać małe przyjemności. mamadu

Okazuje się, że dzięki godzinom spędzonym w izolacji, niektóre dzieci zaczęły doceniać małe przyjemności, których mogły doświadczać jeszcze całkiem niedawno, ale za którymi dzisiaj mogą tylko tęsknić. Inne skupiły się na całkiem nowych plusach spędzania czasu w domu, których w innych warunkach nigdy by nie zauważyły. Przyjrzyjmy się, jakie lekcje wyciągnęły z czasu kwarantanny.

REKLAMA
Wielu z nas już od prawie miesiąca spędza czas w czterech ścianach. Zachowanie równowagi dnia i wypracowanie codziennej rutyny jest w tym czasie szczególnie ważne, ale każdy z nas wie, że to nie lada wyzwanie. Szczególnie dla rodzin, które razem przechodzą izolacje.
Pandemia okazała się wielkim sprawdzianem dla rodziców. Wielu z nich dodawało na media społecznościowe posty z hasztagiem "#mamdość", w których opisywali codzienne zmagania o zachowanie porządku dnia ze swoimi dziećmi. Dzięki temu wiele mam i tatusiów doceniło codzienną pracę nauczycieli, którzy niejednokrotnie spędzali z dziećmi więcej czasu niż sami rodzice. Czego jednak dowiedziały się dzieci?

Poznawanie własnego domu

Okazało się, że własne mieszkanie może być bardzo ciekawym miejscem. Balkon stał się dla maluchów mieszkających w bloku przestrzenią do zabawy i odpoczynku na świeżym powietrzu, bez łamania zasad kwarantanny. Za to te, które narzekały na życie na wsi, wreszcie mają szansę docenić to, o czym ich koledzy mogą tylko pomarzyć.
— Moi 4 i 6-latkowie ciągle mówili, że chcą mieszkać w bloku, jak ich koledzy. Wreszcie docenili własne podwórko! — mówi Weronika. Inna mama przyznaje, że jej 8-letnia córka wreszcie zaczęła bawić się w ogrodzie: "wcześniej uważała, że jest tam nudno, ale po miesiącu sama zaczęła wymyślać zabawy".

Rodzeństwo nie takie straszne, jak je malują

Aleksandra przyznaje, że dla jej 10-letniej córki, młodszy brat był albo rywalem o uwagę rodziców, albo przeszkadzającym w jej sprawach berbeciem.
"Wreszcie doceniła, że ma brata, z którym może się pobawić, może go nawet czegoś nauczyć. Do tej pory, gdy do mojej córki przychodziły koleżanki, brat był wypychany z pokoju. Teraz zaczęła rozumieć, że to nie przyjaciele będą najbliżej niej, a właśnie rodzeństwo. Zaczęła okazywać mu czułość i zrozumiała, że zawsze będą ze sobą związani".
Rodzeństwo stało się nie tylko partnerem zabaw, ale też źródłem wsparcia w tych trudnych chwilach. I to jest chyba jedna z największych zalet rodzinnej kwarantanny — zbliżanie się do siebie członków rodziny.

Szkoło, wróć

Nie tylko rodzice tęsknią za czasem, w którym to szkoła przejmowała część ich obowiązków. — To niewiarygodne, że moje dzieci tęsknią za szkołą. Kiedyś ciągłe narzekania, na wczesne wstawanie, na panią, która nie fair ocenia, czasem na kolegów, a teraz okazuje się, że jak mówi Antoś: "szkoła była suuuuuuuper" — podsumowuje Agnieszka.
Za to jedna z nauczycielek przedszkola zdradza mi, że dzieci na wideo lekcjach wprost przyznają, że brakuje im nauczycielek. — Nie raz słyszę dosłownie "ciocia, kocham cię, kiedy będziesz w przedszkolu? — opowiada. Starsze dzieci rozumieją, jak ważne jest spędzanie czasu z rówieśnikami i nauka w grupie. Okazuje się, że e-learning przegrywa z realnym spotkaniem z klasą i nauczycielami.

Obowiązki domowe lepsze niż gry i zabawy

— Moja córka dosłownie bawi się w perfekcyjną panią domu, chociaż ma dopiero 7 lat. Zostawiam jej listę obowiązków na kartce, a ona traktuje to jako wyzwania do wykonania. Zazwyczaj są to proste rzeczy, ale uczy ją to sprzątania poprzez zabawę — wyznaje mama Zuzi.
Za to 11-letni Karol za zabawę obrał sobie pielęgnowanie podwórka. — Nauczyłem go kosić trawę i traktuje to jako odpowiedzialne zajęcie. A obserwowanie tego to dla mnie świetna zabawa — mówi dumny ojciec.

Kwarantanna matką kreatywności

— Moje dzieci zaczęły mnie zaskakiwać własnymi pomysłami. Już nie tylko bajki i komputer. Przyrządzanie pizzy z ciastoliny, urządzanie pikniku dla pluszaków, prowadzenie hodowli roślin — mówi Monika. Pomysłów jest tak naprawdę nieskończenie wiele, ale wcześniej nie mieliśmy tyle czasu, żeby się nad nimi zastanowić. Malowanie, budowanie, domowe spa (może dla dzieci, może dla misiów i lalek lub dla mamy, przygotowane przez dzieci?).

Spełnienie marzeń

Okazuje się, że dla wielu dzieci sytuacja izolacji od początku jest wręcz nagrodą. — Mój syn miał przedszkolny kryzys, mówił, że marzy o tym, żeby siedzieć w domu z mamą i tatą, żebyśmy nigdy nie musieli pracować. Normalnie spełnienie marzeń. Obawiam się tylko, że powrót do rzeczywistości będzie dla niego bardzo ciężki.
Trudniejsze niż dla nas kwarantanna — podsumowuje jedna z mam.