Joanna Krupa chce rodzić jak Sara Boruc. Zdradziła, czego boi się najbardziej

Dziecko Joanny Krupy przyjdzie na świat jesienią
Dziecko Joanny Krupy przyjdzie na świat jesienią Instagram.com
Joanna Krupa nie należy do tych, którzy jakoś szczególnie dbają o swoją prywatność. Prowadząca "Top Model" w maju pochwaliła się, że urodzi dziecko, niedługo potem wstawiła na Instagram filmik z USG i zaczęła bombardować fanów zdjęciami z brzuszkiem. O dziecku mówi dużo i często, choć wbrew zapewnieniom plotkarskich mediów – płci nie podała jeszcze do oficjalnej wiadomości.


Teraz Krupa udzieliła wywiadu "Gali", w którym przyznała, że rodzić zamierza w USA, gdzie ma lekarza prowadzącego ciążę. – Na razie zamierzam rodzić w domu, z mężem i rodziną, ale zobaczymy, jak się wszystko ułoży. Jeszcze nie rozmawiałam na ten temat z lekarzem. Myślę, że jest na to trochę za wcześnie. Przyznaję, że boję się naturalnego porodu. Pytam znajome, które miały cesarskie cięcie, jak to wspominają. Ale wiadomo, każdy przypadek jest inny i to lekarz ma podjąć decyzję, co jest najlepsze dla matki i dziecka – powiedziała.


Jeśli jej plan co do rodzenia w domu się zrealizuje, gwiazda szybko zapewne pokaże filmik z domowego porodu, tak jak zrobiła to Sara Boruc. Tym bardziej, iż potwierdziła, że będzie pokazywać oficjalnie twarz swojego dziecka, nie wpisując się w trend pokazywania pociechy wyłącznie od tyłu. Jej zdaniem jest to zupełnie niezrozumiałe.


Krupa ustosunkowała się również do karmienia piersią. – Wiem, że to podobno jest dobre dla dziecka. (...) Nie lubię, gdy ktoś dotyka moich piersi. Ale miłość do dziecka może wszystko zmienić. Niedawno koleżanka, która właśnie urodziła, powiedziała mi, że pierwsze karmienie było dla niej bardziej bolesne niż poród. Nie zachęciła mnie, ale mimo wszystko spróbuję – powiedziała, dodając, że przez pierwsze 3 miesiące życia malucha, będzie z jej rodziną mieszkała profesjonalna opiekunka.


Przedporodowy strach
Tym, co wyraźnie się w wypowiedziach celebrytki odznacza, jest strach. Strach, który większości przyszłym mamom jest znany – przed porodem, połogiem, karmieniem. Od zawsze mówiło się, że ciężarnych straszyć nadchodzącymi przeżyciami nie należy, teraz jednak widoczny jest również trend "odczarowywania" słodkiego mitu macierzyństwa.

Kobiety coraz odważniej mówią o tym, iż poród, karmienie, połóg i opieka nad dzieckiem to przeżycia nie tyle wspaniałe i redefiniujące spojrzenie na życie, co trudne i bolesne. Dzięki temu mogą się wzajemnie wspierać i rozumieć, nie czują się "wyrodne". Ma to jednak – jak każdy medal – swoją ciemniejszą stronę: wzbudzanie lęku wśród tych, które mamami jeszcze nie zostały.

Zarówno Joannie Krupie, jak i tym spośród was, które spodziewają się dziecka, życzymy przede wszystkim odpowiedniego przygotowania do "magicznego momentu": wiedza i profesjonalna opieka jest tym, co chociaż trochę zniweluje strach.
Źródło: Gala

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...