Kuriozalne słowa o homoseksualistach w książce dla nastolatek. "Czy to podręcznik do katechezy?"

"Encyklopedia nastolatki" to poradnik skierowany do dziewcząt
"Encyklopedia nastolatki" to poradnik skierowany do dziewcząt Fot. za Facebook
Gdy w szkołach brak edukacji seksualnej, rodzice sami próbują nadrobić braki w programie i podsuwać dzieciom poradniki i podręczniki. Jednym z nich jest "Encyklopedia nastolatki", polecana przez wiele mam. Nie wszyscy są jednak zachwyceni poradnikiem. Jedno zdanie z rozdziału o homoseksualizmie oburzyło wiele osób.

Wokół edukacji seksualnej w Polsce wciąż toczy się dyskusja. Ministerstwo edukacji pod rządami PiS próbuje wypchnąć ją ze szkół. Rodzice szukają więc innych podręczników i poradników, które mogliby podsunąć swoim dzieciom, aby wyposażyć dzieci w wiedzę, której nie dostaną w szkole. Jeden z takich poradników jest często polecany m.in. na grupie Dziewuchy Dziewuchom.

Chodzi o "Encyklopedię nastolatki". To książka z 2009 roku, autorstwa Aleksandra Minkowskiego. Dziewczynki i dziewczyny – książka przeznaczona jest głównie dla nich – mogą dowiedzieć się z niej wiele na przykład na temat dojrzewania, pierwszej miesiączki, czy seksu.

"Niełatwo być nastolatką. Co krok, to problemy, pytania, wątpliwości. Co się dzieje z ciałem? Co z psychiką? Encyklopedia nastolatki służy dobrą radą i pomocą. W krótkich esejach autor porusza wiele zagadnień nurtujących nastolatki: przyjaźń, miłość, wygląd, seks, ciąża, alkohol i wiele innych" – czytamy w opisie od wydawcy.
"Śpij spokojnie"
Niestety, autor nie ustrzegł się przed wpadką. Internautów rozzłościł szczególnie jeden wyimek z rozdziału poświęconego homoseksualizmowi. "Według statystyk homoseksualiści stanowią zaledwie od 2% do 6% ogółu populacji ludzkiej. Twoja szansa 'inności' jest więc bardzo niewielka. Śpij spokojnie" – czytamy w tym rozdziale.


Czy więc homoseksualizm to coś, czego należy się obawiać? A nastolatkowie, którzy zaczynają odkrywać swoją tożsamość i orientację, i zaczynają odczuwać pociąg do osób tej samej płci, powinni "spać niespokojnie"? Jak rozumiem – w obawie przed innością?

Komentujący nie kryją oburzenia. Piszą:

– I czyta to sobie taka nastolatka, której podobają się koleżanki, i myśli sobie „o Boże, jestem dziwakiem, bo się wstrzelam w te kilka procent”. Świetna robota!.

– O zgrozo, "inności"! I zamiast oswajać – straszenie. Bardzo kiepski zabieg edukacyjny.

– To jest encyklopedia? Brzmi jak podręcznik katechezy . Jakieś bzdury!
"Nie wstydź się być wstydliwa"
Kolejną dyskusję wzbudził inny fragment z tego samego rozdziału, który jedna z internautek podsumowała jako "nie kąp się ze swoją koleżanką, to nie będziesz homo".

"Dla świętego spokoju – i spokoju Twoich koleżanek – trzymaj się pewnych zasad. Nazwijmy je wstydliwością. Nie wstydź się być wstydliwa: unikaj sypiania z przyjaciółką w jednym łóżku, brania razem prysznica" – czytamy w encyklopedii.

Której 13-latce nie zdarzyło się nocować u koleżanki, bawić do późna i spać pod wspólną kołdrą. Czy w ten sposób rodzi się homoseksualizm? Zdecydowanie nie.

Oczywiście w każdej relacji i w każdym wieku ważne jest poszanowanie granic własnej i cudzej intymności, a nie "wstydliwości"! Wpajając młodym, że sprawy ciała są wstydliwe, utrwalamy wiele szkodliwych mechanizmów, które nie pozwalają dzieciom świadomie się rozwijać czy otwarcie mówić o swoich problemach.

Na szczęście w dalszym fragmencie autor nieco się ratuje. "Masz prawo do uczucia skrępowania, to świadczy tylko o Twojej delikatności, wrażliwości. Zaś szacunek dla wstydliwości innych świadczy o Twoim takcie" – czytamy.

Wątpliwości budzą niepokój
– Myślę, że akurat to sformułowanie wyrwane z kontekstu brzmi dosyć niefortunnie. Chodzi o to, że nastolatki mogą się zastanawiać, czy są homoseksualne, skoro zainteresowanie fizycznością tej samej płci na pewnym etapie rozwoju jest naturalne bez względu na orientację seksualną – napisała pod zdjęciami jedna z kobiet, podkreślając, że temat jest jej znany, bo na co dzień jest psychologiem.

– Adolescencja to bardzo emocjonujący etap życia, pełen obaw i kwestionowania tego, czego wcześniej byliśmy pewni. Młodzież potrzebuje konkretnych, jasnych sformułowań. Wątpliwości budzą niepokój – dodała.

Wśród komentujących znaleźli się też rodzice, którzy podsunęli tę książkę swoim dzieciom lub kiedyś sami z niej korzystali i uważają, że być może fragment o homoseksualistach jest "przesadą", to reszta treści jest naprawdę wartościowa.

– Dostałam tę książkę, gdy miałam 12 lat i jakoś nie uważam osób homoseksualnych za tych biedaków, którzy się wstrzelili w te kilka procent i nie powinni spać spokojnie – napisała jedna z internautek.

– A ja bym dała tę książkę dziecku i uzupełniła wiedzę innymi materiałami – stwierdziła inna.

Na szczęście obecnie na rynku dostępnych jest wiele ciekawych pozycji dostosowanych do różnego wieku odbiorców, więc rodzice mają wolną rękę przy wyborze.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE