
"Moi rodzice nigdy się nie dowiedzieli o tym. Ja nie zapomnę tego do końca życia, choć miałam wtedy 7 lat". Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że takie rzeczy po prostu się dzieją i nie mamy na to czasem żadnego wpływu.
Dajemy obcym ludziom zbyt duży kredyt zaufania Gdy dzieci pójdą do szkoły, zyskują nowych przyjaciół, z którymi chcą spędzać jak najwięcej czasu. Zabawy po szkole, wspólne wyjścia do kina, zapraszanie się do domów – to wspaniałe chwile dzieciństwa. Potem maluchy zaczynają swoje pierwsze samodzielne "nocowanki", próbują samodzielności i nowych przygód. Warto im na to pozwalać, bo to wspaniała nauka życia, odnajdowania się w innych warunkach, obserwowania zwyczajów i zachowań innych rodzin – cenne lekcje.
Cenne, gdy dzieci trafiają do rodzin, które cieszą się naszym zaufaniem. Co jednak, gdy choć mamy przeświadczenie, że możemy powierzyć opiekę nad naszym najcenniejszymi skarbami tym właśnie ludziom, oni je skrzywdzą? Cy jesteśmy w stanie wyczuć wcześniej zagrożenie? Czy potrafimy celnie ocenić innych? No i dlaczego ludziom, których znamy tylko z rozmów w czasie zebrania, z korytarzowych "dzień dobry, co słychać", dajemy tak duży kredyt zaufania i oddajemy pod opieką, często na wiele godzin nasze dzieci?
Może cię zainteresować także: Dzieci wolnowybiegowe - na ile samodzielności możemy pozwolić naszym dzieciom, w zależności od wieku?
Nie chodzi o strach i panikę, a o roztropność Ten list, wiele zmienia w postrzeganiu „nocowania u kolegi/koleżanki”. Jego autorka nie chce straszyć, czy siać paniki wśród rodziców. Jej celem jest dawanie ludziom do myślenia, ostrzeganie, wzbudzenie czujności, by obserwować dzieci, kiedy wracają po nocy spędzonej w innym domu.
Historia kobiety i matki
Może cię zainteresować także: Jak uświadomić dziecku, że niektórzy mają złe intencje i nie zabrać mu przy tym wiary w ludzi? Psycholog podpowiada
Rozmowa jest najważniejsza Rzeczywiście, warto rozmawiać i uczyć dzieci właściwego zachowania, niż zamknąć w klatce i chronić przed być moźe sporadycznym, jednakże realnym zagrożeniem. Bagatelizowanie problemu jest absolutnym błędem, bo choć nie jest to może problem dotykający wielu dzieci, to jednak każdy taki przypadek dowodzi, jak nieświadome jest jeszcze nasze społeczeństwo. Taka krzywda z pewnością ma wpływ na całe życie dziecka i musimy za wszelką cenę chronić niewinność najmłodszych.
Jeżeli chcecie podzielić się z nami jakiś problemem, o którym warto rozmawiać, piszcie do nas.
Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl
