Żenujące starcie PiS z Parlamentem Europejskim. Tak bronią "tradycyjnej rodziny"

Ryszard Czarnecki stwierdził, że PiS opowiada się przeciwko "decydowaniu za rodziców"
Ryszard Czarnecki stwierdził, że PiS opowiada się przeciwko "decydowaniu za rodziców" Fot: Sławomir Kamiński/AG
W Parlamencie Europejskim trwają prace nad projektem, który ma zrównać szanse kobiet i mężczyzn na rynku pracy. PE zaproponowało m.in. wprowadzenie płatnego 4-miesięcznego urlopu ojcowskiego, który nie mógłby przejść na matkę. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się europosłowie Prawa i Sprawiedliwości.


W ubiegłym tygodniu (11 lipca) Komisja Zatrudnienia i Spraw Społecznych PE zatwierdziła dyrektywę ws. równowagi między życiem prywatnym a zawodowym (tzw. work-life balance). Jednym z głównych założeń dyrektywy jest wprowadzenie 4-miesięcznego urlopu ojcowskiego.


Urlop miałby być płatny na poziomie 80 proc. wynagrodzenia, a niewykorzystany – po prostu by przepadał. Największym mankamentem projektu – zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości – jest fakt, że urlop musi w całości być wykorzystany przez ojca. Żadna jego część nie może przejść na matkę.


"Jesteśmy za dobrowolnością"
– Jesteśmy za płatnymi urlopami tacierzyńskimi, ale uważamy, że to rodziny i małżeństwa powinny decydować o tym, jak korzystać z tych uprawnień. Jeśli ojciec nie jest w stanie tego wykorzystać, matka powinna mieć prawo przejąć ten urlop. Komisja Europejska nie powinna narzucać rodzinom, kto ile ma tego urlopu brać – powiedział OKO.press Ryszard Czarnecki.


Europoseł PiS stwierdził, że Polska wcale nie jest odosobniona w swoich obawach i że wszystkie państwa członkowskie zgłosiły uwagi. Jednak tylko Polska i Holandia odrzuciły projekt w całości.

Z kolei Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO zaznacza, że Parlament Europejski głosował za przyjęciem raportu i poparciem dyrektywy. A najwięcej wątpliwości wśród państw członkowskich budzi odpłatność urlopu ojcowskiego. W wielu krajach urlopy rodzicielskie nadal są bezpłatne.

Tata do domu, mama do pracy
Unijna dyrektywa ma jeden cel – wyrównanie szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy. Obecnie praktycznie w całej Europie to kobiety zdecydowanie częściej decydują się na urlop rodzicielski, a potem wychowawczy.

W Polsce to prawdziwa przepaść – w 2017 roku z urlopu rodzicielskiego (przedłużenie macierzyńskiego) skorzystało zaledwie 4,2 tys. mężczyzn, ale aż 402,4 tys. kobiet.

Dzieje się tak, chociaż w polskim prawie mama i tata mogą podzielić się rocznym urlopem, który dzieli się na macierzyński i rodzicielski. Z tym, że w przypadku urlopu macierzyńskiego 14 tygodni musi wykorzystać kobieta.

Dlaczego więc ojcowie nie korzystają z wolnego? Wszystko przez różnice w wynagrodzeniach. W większości przypadków to mężczyzna zarabia więcej, więc kobieta decyduje się wziąć urlop, aby nie stracił na tym domowy budżet.

Dłuższy urlop ojcowski mógłby zrównać kobiety i mężczyzn w oczach pracodawców. Obecnie często podchodzą oni niechętnie do zatrudniania kobiet, sugerując, że nowa pracownica "na pewno zaraz zniknie na macierzyńskim".

Dla dobra dziecka
Przysługujący wyłącznie ojcom 4-miesięczny urlop, z pewnością miałby także pozytywny wpływ na rodzinę. Zaangażowanie ojca w sprawy rodzinne i wychowanie dzieci ma bowiem ogromne znaczenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego dziecka.

Co ciekawe, udowodniono, że większy czynny udział mężczyzny w sprawach domowych sprawia, że kobiety częściej decydują się na kolejne potomstwo. A na tym powinno rządowi PiS zależeć – w końcu nieustannie chwalą się osiągnięciami swojej polityki prorodzinnej, opartej na 500+.

Tymczasem "nowoczesny model rodziny" najwidoczniej jest rządzącym nie w smak. – Chcecie państwo tutaj mieć taką równość? Bo ja nie. Ja chcę mieć w Polsce po prostu kobiety i mężczyzn. Bo tak urządziła to natura, a właściwie Bóg – mówił poseł PiS, Jerzy Czerwiński, podczas pierwszych debat nad dyrektywą w 2017 roku.

Jak widać, nic się nie zmieniło.
Źródło OKO.press

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE