
Autyzm nie dotyczy wyłącznie dzieci – to problem, który trwa przez całe życie. Eksperci alarmują, że dorośli w spektrum autyzmu w Polsce pozostają bez systemowego wsparcia. Brakuje mieszkań wspomaganych, terapii i realnej pomocy po zakończeniu edukacji.
Autyzm to spektrum, nie jeden obraz
Adam Kompowski, prezes Fundacji Dom Autysty, zwraca uwagę, że społeczne wyobrażenie autyzmu jest bardzo uproszczone.
Jak mówi:
"Autyzm nie jest jednorodnym zjawiskiem ani dodatkową wartością czy supermocą, lecz spektrum zaburzeń o bardzo różnym nasileniu".
Oznacza to, że w spektrum są zarówno osoby samodzielne, jak i takie, które wymagają całodobowej opieki.
Największy problem zaczyna się po zakończeniu edukacji. Wtedy wiele osób traci dostęp do wsparcia.
Adam Kompowski podkreśla wprost:
"Po zakończeniu edukacji człowiek praktycznie znika z systemu".
Dla wielu rodzin oznacza to ogromne obciążenie i brak realnych rozwiązań na przyszłość.
Szczególnie trudna jest sytuacja osób z tzw. autyzmem głębokim. Często są niesamodzielne i wymagają stałej opieki.
Ekspert zauważa:
"W przestrzeni społecznej dominuje obraz autyzmu jako cechy dzieci albo osób o wyjątkowych zdolnościach. Tymczasem jest wielu innych ludzi z autyzmem, o których mało się mówi".
To właśnie ta grupa najczęściej nie ma możliwości upomnienia się o swoje prawa.
Brakuje mieszkań i odpowiedniej opieki
Jednym z największych braków są mieszkania wspomagane dla dorosłych z autyzmem. Obecne rozwiązania, jak domy pomocy społecznej, często nie spełniają ich potrzeb.
Adam Kompowski mówi:
"Nie respektują w pełni podmiotowości mieszkańców, często oferują wieloosobowe pokoje i nie zapewniają odpowiedniej terapii ani indywidualnego wsparcia. Osoby z autyzmem w takich miejscach cierpią".
Alternatywą są małe domy wsparcia, znane np. z krajów skandynawskich, ale w Polsce wciąż jest ich bardzo mało. Choć istnieją programy wsparcia, ich dostępność jest ograniczona. Finansowanie często odbywa się w formie konkursów.
Ekspert podkreśla:
"To rozwiązania konkursowe, a nie systemowe. Wsparcie jest nierównomierne i zależy od aktywności organizacji oraz regionu".
To oznacza, że pomoc zależy od miejsca zamieszkania, a nie od realnych potrzeb.
Szacuje się, że autyzm dotyczy około 1 proc. społeczeństwa. W Polsce jednak brakuje dokładnych danych. Wiele dorosłych osób nigdy nie zostało zdiagnozowanych, ponieważ kiedyś autyzm był rzadziej rozpoznawany.
Zobacz także
Źródło: PAP
