
Dawid Ciemięga to pediatra znany głównie z walki z antyszczepionkowcami. Tym razem wypowiedział się na temat blogerów parentingowych i coachów. – Przestań martwić się, że na niektórych blogach parentingowych jesteś najgorszą matką na świecie – zwraca się do mam i radzi, jak osiągać zdrowy kompromis.
REKLAMA
Lekarz Dawid Ciemięga zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie premier Nowej Zelandii. O pani Ardem zrobiło się głośno, bo jest najmłodszą kobietą zajmującą tak wysokie stanowisko na świecie. Niedawno urodziła dziecko, od razu też zapowiedziała, że zamierza wrócić do pracy. Z dzieckiem zostanie tata.
Historia pani premier stała się dla Ciemięgi punktem wyjścia do opowiedzenia o problemach, z jakimi musiałaby zmierzyć się w Polsce.
– Gdyby w Nowej Zelandii istniały niektóre polskie blogi parentingowe czy innych speców od life kołczu, to Pani Premier miałaby bardzo ciężkie życie, a dziecko już by określono jako sierotę, która nie będzie mieć więzi z matką – wyrodną matką, która zamiast siedzieć 24 godziny z dzieckiem, chce wrócić do pracy i nie będzie karmić piersią – napisał pediatra.
"Dziś to się nazywa blogowanie"
Ciemięga, nie przebierając w słowach, opisał kilka sytuacji, w których prawdziwe życie i życie w sieci "nieco" się mijają. Poruszył temat zdrowego żywienia, karmienia piersią, odrobaczania i oczywiście szczepień.
Ciemięga, nie przebierając w słowach, opisał kilka sytuacji, w których prawdziwe życie i życie w sieci "nieco" się mijają. Poruszył temat zdrowego żywienia, karmienia piersią, odrobaczania i oczywiście szczepień.
– Jeśli Twoje dziecko chce jeść słodycze – ok, niech je, ale wykorzystaj to jako motywacja do zjedzenia normalnych posiłków, najpierw obiad, po obiedzie słodycze – inaczej nie będzie. Wiadomo, że na blogach dietetyków to karygodne, bo dziecko nie może jeść nic innego poza zdrową eko organiczną żywnością – ironizuje.
Dużo miejsca pediatra poświęcił karmieniu piersią. Podkreślił, że mama nie powinna "rezygnować z własnego życia" i jeśli chce wrócić do pracy i w związku z tym musi lub chce zrezygnować z karmienia piersią, powinna to zrobić.
– Rób to, co Ciebie też uszczęśliwi, bo dziecko będzie poszkodowane nie przez mleko modyfikowane czy spędzenie kilku godzin z nianią czy babcią, ale przez matkę, którą wpadnie w ciężką depresję. I przestań martwić się, że na (niektórych!) blogach parentingowych jesteś najgorszą matką na świecie – napisał.
W mało uprzejmych słowach skrytykował też tych blogerów, którzy "wszystko wiedzą najlepiej". – Jesteśmy w Polsce, kiedyś mówiono, że ktoś mówi innym, jak mają żyć i papla 3 po 3, dziś to się nazywa blogowanie – pisze.
Święta racja!
Post Dawida Ciemięgi to prawdziwy głos rozsądku. Nic na siłę i wszystko z umiarem – zdaje się mówić. Nic więc dziwnego, że pod wpisem pojawiły się dziesiątki komentarzy od rodziców, którzy dziękują lekarzowi za takie postawienie sprawy.
Post Dawida Ciemięgi to prawdziwy głos rozsądku. Nic na siłę i wszystko z umiarem – zdaje się mówić. Nic więc dziwnego, że pod wpisem pojawiły się dziesiątki komentarzy od rodziców, którzy dziękują lekarzowi za takie postawienie sprawy.
– Cieszę się, że jest ktoś o trzeźwym spojrzeniu na życie. Zachowanie równowagi – o to przecież chodzi – napisała Karolina.
– Mądra wypowiedź i trochę smutna przez to, że prawdziwa. Faktycznie strażników cnót wszelakich w Polsce u nas dostatek i do krytykowania zawsze są tłumy osób, które zgodnie z zasadą" nie znam się to się wypowiem" potrafią prawić na każdy temat – skomentowała inna czytelniczka.
– Dobrze, że są lekarze jak pan. Piszący na forum o ważnych sprawach w tak mądry sposób. Dziękuję – podkreśliła Anna.
Może gdyby w sieci więcej byłoby tego typu głosów, młode mamy mogłyby zrzucić część tej ogromnej presji, która na nich spoczywa. Presji na bycie idealnymi w każdym aspekcie.
Może cię zainteresować: Oto idealny tekst dla nieidealnych matek – pokochacie go tak, jak Anna Dereszowska
