
Zakupy na Temu, Shein i AliExpress mogą wkrótce kosztować jeszcze więcej. Od 1 listopada mają wejść w życie nowe unijne opłaty, które obejmą przesyłki spoza UE i będą naliczane niezależnie od obowiązującego cła. Wyjaśniamy, ile wyniosą dodatkowe koszty i czy trzeba będzie je płacić także za produkty wysyłane z magazynów w Europie.
Nowa opłata celna od 1 listopada
Rodzice, którzy regularnie robią zakupy na chińskich platformach zakupowych, takich jak Temu, Shein czy AliExpress, już w wakacje musieli zmierzyć się z nowymi zasadami. Od lipca 2026 roku obowiązują zmiany w unijnych przepisach celnych dotyczących przesyłek spoza UE. Małe paczki z Chin objęto ryczałtową stawką celną w wysokości 3 euro za każdy przedmiot w paczce.
Od 1 listopada 2026 roku mają wejść w życie kolejne przepisy, które dodatkowo zwiększą koszty zamawiania towarów spoza Unii Europejskiej. Tym razem chodzi o nową opłatę unijną, tzw. opłatę manipulacyjną.
Przez wprowadzanie kolejnych opłat UE chce ograniczyć napływ tanich przesyłek z chińskich platform zakupowych.
"Z dniem 1 listopada wchodzi w życie nowa unijna opłata manipulacyjna (UHF – Union Handling Fee), która obejmie przesyłki spoza UE nabywane w ramach sprzedaży na odległość. Co istotne, opłata ta będzie niezależna od dodatkowego cła w wysokości 3 euro, które już teraz obowiązuje w odniesieniu do przesyłek o niskiej wartości" – powiedziała portalowi Business Insider Katarzyna Kędzierska, menedżerka w Zespole ds. Podatków Pośrednich w KPMG w Polsce.
Kędzierska przyznała, że nowe opłaty to kolejny krok w ograniczaniu tanich zakupów z Chin. Ekspertka wyjaśniła, jak będzie naliczana opłata i co stanie się z należnościami celnymi, jeśli towar będzie wysyłany z magazynu znajdującego się na terenie UE.
"Zgodnie z nowym Unijnym Kodeksem Celnym unijna opłata manipulacyjna ma co do zasady pokrywać koszty obsługi znacznej liczby wniosków o objęcie procedurą dopuszczenia do obrotu towarów sprzedawanych w ramach sprzedaży na odległość. Obejmują one m.in. koszty sprawdzania danych, przeprowadzania analizy ryzyka, zapewnienia odpowiedniej infrastruktury i kontroli, w tym usług świadczonych przez Urząd UE ds. Celnych" – wyjaśniła ekspertka.
Zobacz także
Cło nawet wtedy, gdy chińskie produkty są w UE
Jak dodała, opłata ma wynosić 2 euro za pozycję towarową. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku będzie naliczana osobno za każdy pojedynczy produkt. Znaczenie będzie miała klasyfikacja celna towarów. Dodatkowe stawki mają objąć również określone kategorie produktów, m.in. odzież poliestrową, odzież wełnianą i artykuły kuchenne. W ich przypadku opłata manipulacyjna ma wynosić 6 euro. Kędzierska zaznaczyła, że obniżenie opłaty przewidziano dopiero na 1 lipca 2028 roku.
W przypadku towarów wysyłanych z magazynów znajdujących się na terenie UE wiele zależy od tego, czy zostały one wcześniej dopuszczone do obrotu na rynku unijnym.
"Jeśli platforma ma zwykły magazyn na terenie UE, a towar został wcześniej odprawiony i dopuszczony do obrotu (cło i VAT zapłacono przy imporcie do UE), wysyłka do konsumenta nie jest importem – nie powstaje nowe zgłoszenie importowe, a więc unijna opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro nie powinna być naliczana" – tłumaczy Kędzierska.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku produktów przechowywanych w tzw. składzie celnym, które nie zostały jeszcze dopuszczone do obrotu na rynku unijnym. Nawet jeśli paczka zostanie nadana z terytorium UE, nie oznacza to automatycznie, że kupujący uniknie dodatkowych opłat wynikających z nowych zasad.
Źródło: businessinsider.com.pl




