
Od niedzieli dzieci wracają z przedszkola i treningów po ciemku, a w sobotę jeszcze wieczorne Halloween w czarnych przebraniach. Sprawdziłem, co o odblaskach mówią przepisy i policja, i spisałem zasady, których trzymamy się w domu.
Poniedziałek, 16:45, odbieram czterolatkę z przedszkola. Tydzień temu o tej porze było jeszcze jasno, teraz na parkingu pod przedszkolem świecą już latarnie. Córka ma granatową kurtkę, syn wraca z treningu w czarnej bluzie z kapturem. Patrzę na nich z perspektywy kierowcy i dochodzę do wniosku, że w tej chwili widać ich głównie dlatego, że stoją pod lampą.
Zmiana czasu z niedzieli zabrała nam popołudnia. Słońce zachodzi teraz w okolicach wpół do piątej, więc drogę z zajęć, z placu zabaw i od dziadków dzieci pokonują po ciemku. A w sobotę jeszcze Halloween, czyli wieczorne chodzenie po osiedlu w przebraniach, które z zasady są czarne.
Co mówi prawo o odblaskach
Od 2014 roku każdy pieszy, który po zmierzchu idzie drogą poza obszarem zabudowanym, musi mieć elementy odblaskowe widoczne dla innych uczestników ruchu. Tak mówi art. 11 ust. 4a prawa o ruchu drogowym. Obowiązek nie dotyczy chodnika, drogi tylko dla pieszych i strefy zamieszkania.
W mieście, na chodniku, odblask jest więc dobrowolny. Tyle że kierowcy na osiedlowej uliczce czy przy wyjeździe z parkingu widzą dokładnie tyle samo co kierowcy za miastem. Do tego z ciemnością trzeba się będzie godzić jeszcze długo, bo przestawianie zegarków potrwa jeszcze latami, a rano jest dziś niewiele jaśniej niż po południu.
Z jakiej odległości kierowca widzi dziecko
Najbardziej przemówiły do mnie liczby, które podaje „Stołeczny Magazyn Policyjny”. Pieszego w ciemnym ubraniu kierowca widzi po zmroku z około 20 metrów, w jasnym z około 50 metrów, a z odblaskami z ponad 150 metrów. Droga zatrzymania samochodu jadącego 50 km/h to według tego samego źródła około 30 metrów.
Dla mnie to proste porównanie. Jeśli kierowca jedzie przepisowe 50 km/h, a moje dziecko w czarnej bluzie wyjdzie mu zza zaparkowanego auta, to zobaczy je wtedy, gdy na zatrzymanie jest już za późno. Odblask nie zastąpi rozsądku przy przejściu, ale daje kierowcy czas, którego bez niego nie ma.
Nasze domowe zasady na ciemne popołudnia
Przy rowerze i hulajnodze warto też sprawdzić, jak wyglądają nowe przepisy o kaskach dla dzieci.
Odpowiedzialność za to, jak dziecko jeździ, i tak spada na rodzica, o czym boleśnie przekonała się matka, która dostała mandat za hulajnogę syna.
Halloween po ciemku
W sobotę córka idzie przebrana za nietoperza, czyli od stóp do głów na czarno. Na pelerynę naszyliśmy pasek taśmy odblaskowej, a do ręki dostanie małą latarkę, która w jej oczach jest częścią przebrania. Jeśli szukacie czegoś jaśniejszego, przydadzą się nieoczywiste przebrania na Halloween, w których dziecka nie trzeba dodatkowo oklejać.
Ciemność to zresztą nie tylko popołudnia. Ośmiolatek wychodzi do szkoły o 7:30, kiedy dopiero szarzeje, więc odblaski przypinamy już przy śniadaniu. Pomagają nam też sposoby na poranki, gdy za oknem ciemno, bo zaspane dziecko w pośpiechu o odblasku zapomni pierwsze.
Kiedy do lekarza, kiedy dzwonić na 112
Jeśli dziecko zostanie potrącone przez samochód, dzwoń na 112, nawet gdy samo wstaje i mówi, że nic mu nie jest. Brytyjska służba zdrowia NHS wśród sytuacji, w których po urazie głowy trzeba wezwać pomoc, wymienia uderzenie przy dużej prędkości, na przykład w wypadku drogowym.
Ten tekst nie zastąpi kursu pierwszej pomocy. Jeśli masz małe dzieci, taki kurs to jedno z najlepiej spędzonych popołudni w roku.
Odblaski kosztują kilka złotych i giną szybciej niż rękawiczki. U nas kupuje się je więc hurtem, a mimo to co tydzień jednego brakuje. Wolę jednak szukać zgubionego breloczka niż tłumaczyć sobie, że kierowca powinien był uważać.