
Jedni chwalą mamę za różnorodną dietę dziecka, inni przyznają, że na sam widok robi im się niedobrze. Film, na którym maluch zajada kurzą łapkę z rosołu, wywołał burzę. Wśród komentarzy pojawił się jednak jeden znacznie ważniejszy argument niż to, czy taki posiłek wygląda apetycznie.
Rozszerzanie diety dziecka potrafi budzić ogromne emocje. Jedni rodzice ostrożnie wprowadzają kolejne produkty, inni od początku stawiają na różnorodność i pozwalają maluchowi poznawać także bardziej wyszukane smaki. Pewna mama poszła o krok dalej. Podała dziecku kurzą łapkę prosto z rosołu. Nagranie wywołało prawdziwą burzę.
Kurza łapka dla dziecka
Na profilu elenka.krokpokroku na Instagramie pojawiło się nagranie, na którym małe dziecko zajada kurzą łapkę ugotowaną w rosole. Mama tłumaczy, że zależy jej na różnorodności produktów podawanych dziecku.
"A tutaj mamy prawdziwy klasyk – kurza łapka z rosołu!" – napisała pod nagraniem, zwracając uwagę m.in. na zawarty w niej kolagen.
Dla części internautów sam widok okazał się jednak trudny do przełknięcia. Pod filmem szybko pojawiły się komentarze: "Aż mnie cofnęło", "Obrzydliwe" czy "Słabo mi na sam widok". Niektórzy komentujący bronili mamy, przypominając, że kurze łapki od lat wykorzystuje się do gotowania rosołu i dla wielu osób nie są niczym niezwykłym.
Znacznie ważniejsza od tego, czy kurza łapka wygląda apetycznie, jest jednak inna kwestia.
Rodzice zwrócili uwagę na małe kości
W komentarzach wielokrotnie powtarzały się obawy dotyczące drobnych kostek znajdujących się w kurzej łapce.
"Nie widzę w tym nic złego, sama uwielbiam kurze łapki, ale nie dałabym tak dziecku z uwagi na małe kostki" – napisała jedna z internautek.
"Wszystko super, samo zdrowie, ale drobne kości usunąć i dopiero podawać" – dodała kolejna.
I właśnie tego argumentu nie warto zbywać jako internetowej paniki. Brytyjski NHS, opisując zasady bezpiecznego przygotowywania posiłków dla niemowląt i małych dzieci, wskazuje, że kości mogą zwiększać ryzyko zadławienia. Zaleca również, by podczas przygotowywania jedzenia zwracać szczególną uwagę na jego wielkość, kształt i konsystencję, a małe dzieci zawsze nadzorować podczas posiłku.
Polskie materiały edukacyjne dotyczące zapobiegania zadławieniom również przypominają, że małe dzieci są na nie szczególnie narażone. Ich drogi oddechowe są węższe, a umiejętność gryzienia i rozdrabniania pokarmu wciąż się rozwija. Jedzenie powinno więc być dostosowane do możliwości dziecka, a posiłek odbywać się pod nadzorem dorosłego.
Nie chodzi więc o to, czy kurza łapka jest "obrzydliwa"
I chyba właśnie tutaj warto oddzielić dwie dyskusje, które wymieszały się pod nagraniem. Pierwsza dotyczy naszych kulinarnych przyzwyczajeń. To, że dorosłego odrzuca widok jakiegoś produktu, nie oznacza automatycznie, że nie nadaje się on do jedzenia.
Druga kwestia dotyczy bezpieczeństwa i tutaj argument "kiedyś dzieci jadły i nic im nie było" zdecydowanie nie wystarczy. Jeśli podajemy małemu dziecku mięso, trzeba zadbać o sposób jego przygotowania i usunąć elementy, które mogą stanowić zagrożenie.
Zadławienie nie jest bowiem zwykłym zakrztuszeniem. Główny Inspektorat Sanitarny przypomina, że w przypadku całkowitego zamknięcia dróg oddechowych przez ciało obce może dojść do niedotlenienia, a nawet zatrzymania krążenia.
Kurza łapka może więc nie wyglądać jak typowy posiłek dla malucha i z pewnością nie każdemu dorosłemu przypadnie do gustu. Ale w tej historii większym problemem niż nasze poczucie estetyki są właśnie te drobne kości. I właśnie na nie rodzice powinni zwrócić uwagę.
