
Krzywe literki, przekreślenia, brak przecinka, a do tego "ó", które powinno być "u". Gdy dziecko uczy się pisać, łatwo skupić się na tym, co zrobiło źle. Tymczasem poprawność to tylko część tej umiejętności. Warto zastanowić najpierw po co właściwie uczymy dzieci pisać?
Pamiętacie zeszyty z pierwszych klas szkoły? Literka za literką, linijka za linijką. Każda miała zmieścić się w odpowiednim miejscu i mieć właściwy kształt. Potem dochodziła ortografia. "Ó" czy "u"? "Rz" czy "ż"? No i gdzie postawić przecinek? Bardzo szybko uczyliśmy się, że dobre pisanie oznacza przede wszystkim pisanie bez błędów.
Pisanie to nie tylko bezbłędne dyktando
Tymczasem w pisaniu jest jeszcze coś bardziej "pierwotnego" – piszemy po to, żeby się z kimś porozumieć. To jego podstawowa funkcja. Na ten aspekt zwracają uwagę autorzy publikacji "Edukacja wczesnoszkolna. Komentarz dydaktyczny do podstawy programowej", przygotowanej przez ekspertów Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego, do której nawiązuje m.in. Strefa Edukacji.
Nauka pisania nie powinna sprowadzać się jedynie do poprawnego pisania liter, ortografii czy interpunkcji. Dziecko powinno przede wszystkim rozumieć, po co pisze, do kogo i co chce przekazać.
Najpierw trzeba mieć coś do powiedzenia
Dziecko może bezbłędnie napisać pięć zdań podyktowanych przez nauczyciela. Nie oznacza to jednak, że równie dobrze poradzi sobie z napisaniem wiadomości do kolegi, zaproszenia na urodziny czy własnego opowiadania.
W drugim przypadku musi zrobić znacznie więcej. Zastanowić się, co chce powiedzieć, wybrać najważniejsze informacje, ułożyć je w odpowiedniej kolejności i pomyśleć o osobie, która przeczyta tekst.
W nowej podstawie programowej edukacji wczesnoszkolnej również widać komunikacyjny wymiar języka. Dzieci mają tworzyć teksty nie tylko na potrzeby szkolnego zadania, ale też z myślą o konkretnym odbiorcy. Chodzi więc o stopniowe odkrywanie, że zapisane słowa czemuś służą, a nie są zapiskami samymi w sobie.
Kiedy dziecko pisze zaproszenie, nie chodzi wyłącznie o jego poprawne zapisanie. Ktoś powinien jeszcze dowiedzieć się z niego, gdzie i kiedy ma przyjść. Kiedy tworzy opowiadanie, chce zainteresować kogoś swoją historią. Gdy pisze wiadomość, chce zostać zrozumiane. Taki jest prawdziwy sens komunikacji pisanej.
Zobacz także
Czy błędy przestają mieć znaczenie?
Oczywiście, że nie. Nowe podejście do nauki pisania nie oznacza rezygnacji z ortografii, interpunkcji czy nauki czytelnego pisma. Poprawność nadal jest ważna. Chodzi raczej o to, by nie stała się celem samym w sobie i priorytetem.
Jeśli dziecko napisze ciekawe opowiadanie, w którym zrobi trzy błędy ortograficzne, warto je oczywiście poprawić. Szkoda jednak, gdyby czerwone podkreślenia całkowicie przesłoniły fakt, że stworzyło historię, miało pomysł i potrafiło zainteresować odbiorcę.
Podobnie jest z pierwszoklasistą, którego litery nie wyglądają jeszcze jak z elementarza. Powinien ćwiczyć ich zapis, ale jednocześnie odkrywać, że za pomocą tych nieidealnych jeszcze literek może przekazać komuś własną myśl.
Zanim poprawisz, przeczytaj
To cenna wskazówka również dla rodziców. Kiedy zaglądamy do zeszytu dziecka, błędy rzucają się w oczy jako pierwsze. "Tu brakuje przecinka", "to piszemy przez rz", albo słynne już "nie mieścisz się w linijkach".
Zanim przejdziemy do tych szczegółów, może warto najpierw zainteresować się treścią? "Co chciałeś tutaj powiedzieć?", "Dlaczego tak zakończyłaś tę historię?", "Jak myślisz, czy ktoś, kto to przeczyta, zrozumie, o co ci chodzi?".
Dziecko dostaje wtedy ważny komunikat, że pisanie nie jest tylko szkolnym ćwiczeniem polegającym na unikaniu błędów. Jest sposobem opowiadania historii, wyrażania własnego zdania i porozumiewania się z innymi.
Można przecież postawić wszystkie przecinki we właściwych miejscach i nadal napisać tekst, z którego niewiele wynika. Najlepiej nauczyć się jednego i drugiego – pisać poprawnie, ale przede wszystkim tak, żeby ktoś po drugiej stronie wiedział, co chcemy mu przekazać.
Źródła: Strefa Edukacji za: Joanna Dobkowska i in., "Edukacja wczesnoszkolna. Komentarz dydaktyczny do podstawy programowej", Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa 2026.




