zaćmienie słońca sierpień 2026 rok
W Polsce zobaczymy zaćmienie częściowe. pexel.com

W środowy wieczór zdecydowanie warto spojrzeć w niebo. Najpierw zobaczymy częściowe zaćmienie Słońca, a kilka godzin później nadejdzie maksimum Perseidów. Jeśli pogoda dopisze, 12 sierpnia może być jednym z najbardziej widowiskowych dni tego lata.

REKLAMA

Na to zjawisko miłośnicy astronomii czekali od dawna. 12 sierpnia 2026 roku dojdzie do całkowitego zaćmienia Słońca. Nie wszędzie jednak będzie ono wyglądało tak samo.

Pas całkowitego zaćmienia przebiegnie m.in. przez Grenlandię, Islandię, północną Rosję i Hiszpanię oraz niewielki fragment Portugalii. To właśnie w tych miejscach Księżyc na krótką chwilę całkowicie zasłoni tarczę Słońca i zapadnie charakterystyczny zmierzch.

W Polsce zobaczymy zaćmienie częściowe. I choć nie zrobi się u nas nagle ciemno w środku dnia, nadal warto wyjść na zewnątrz – szczególnie że zjawisko przypadnie na bardzo malowniczą porę.

W Warszawie zaćmienie rozpocznie się około godziny 19:14, a maksimum osiągnie około 20:02. Słońce będzie wówczas znajdowało się bardzo nisko nad zachodnim horyzontem. Dlatego najlepiej znaleźć miejsce, z którego nic nie zasłania widoku w kierunku zachodnim. Godziny będą nieco różniły się w zależności od miejsca obserwacji, dlatego przed wyjściem warto sprawdzić dokładne dane dla swojej miejscowości.

Dlaczego właściwie dochodzi do zaćmienia?

To można bardzo łatwo wytłumaczyć także dziecku. Wyobraźmy sobie trzy ustawione w jednej linii piłki: wielką, średnią i malutką. Słońce jest największe, Ziemia mniejsza, a Księżyc jeszcze mniejszy. Podczas zaćmienia Księżyc znajduje się dokładnie pomiędzy Ziemią a Słońcem i rzuca na nas cień.

Słońce jest około 400 razy większe od Księżyca, ale znajduje się też mniej więcej 400 razy dalej od Ziemi. Właśnie dlatego z naszej perspektywy oba obiekty mają na niebie bardzo podobne rozmiary i Księżyc może zasłonić tarczę Słońca.

Okulary przeciwsłoneczne nie wystarczą

Jest jednak jedna rzecz znacznie ważniejsza od godziny rozpoczęcia obserwacji. Bezpieczeństwo. Podczas częściowego zaćmienia nie wolno patrzeć bezpośrednio na Słońce gołym okiem. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne – nawet bardzo ciemne – również nie zapewniają odpowiedniej ochrony.

NASA zaleca specjalne okulary lub filtry przeznaczone do obserwacji Słońca, zgodne z normą ISO 12312-2. Przed użyciem trzeba sprawdzić, czy nie są porysowane, rozdarte lub uszkodzone.

Szczególnej uwagi wymagają dzieci. Nie wystarczy wręczyć im okularów i pozwolić patrzeć samodzielnie – dorosły powinien nadzorować obserwację.

Nie wolno też patrzeć na Słońce przez aparat fotograficzny, lornetkę czy teleskop bez specjalnego filtra słonecznego zamontowanego z przodu urządzenia. Skupione promienie mogą poważnie uszkodzić wzrok.

Zaćmienie można zobaczyć bez patrzenia na Słońce

Jeżeli nie mamy specjalnych okularów, wcale nie musimy rezygnować z obserwacji. Można zrobić prosty projektor otworkowy.

Wystarczy niewielki otwór w kartce lub kawałku kartonu. Stajemy tyłem do Słońca i pozwalamy, by światło przechodzące przez otwór padało na drugą, jasną powierzchnię. Zobaczymy na niej obraz zmieniającej się tarczy Słońca.

Ważne: przez sam otwór również nie patrzymy na Słońce. Służy on wyłącznie do rzucania jego obrazu.

A po zaćmieniu… Perseidy

12 sierpnia nie warto jednak kończyć obserwacji nieba wraz z zachodem Słońca. Tej samej nocy przypada maksimum jednego z najbardziej znanych rojów meteorów – Perseidów. International Meteor Organization przewiduje maksimum aktywności na noc z 12 na 13 sierpnia. W idealnych warunkach wskaźnik ZHR może sięgać około 100 meteorów na godzinę.

Jakby tego było mało, w tym roku 12 sierpnia przypada także nów. Niebo nie będzie więc rozświetlane przez Księżyc, co stworzy wyjątkowo dobre warunki do wypatrywania meteorów.

Perseidy są drobinami pozostawionymi przez kometę 109P/Swift-Tuttle. Kiedy Ziemia przecina pozostawiony przez nią strumień materii, drobiny wpadają w ziemską atmosferę z ogromną prędkością i spalają się, tworząc charakterystyczne świetliste smugi.

Czyli to, co potocznie nazywamy "spadającymi gwiazdami", z gwiazdami nie ma właściwie nic wspólnego.

Nie trzeba mieć teleskopu

Do oglądania Perseidów nie potrzebujemy żadnego sprzętu. Wręcz przeciwnie – najlepiej patrzeć gołym okiem, ponieważ meteory mogą pojawiać się w różnych częściach nieba.

Warto znaleźć możliwie ciemne miejsce z dala od latarni i miejskich świateł, dać oczom kilkanaście-kilkadziesiąt minut na przyzwyczajenie się do ciemności i po prostu patrzeć w niebo. Najlepsze warunki pojawią się późnym wieczorem i w drugiej części nocy.

Dla dzieci może być to zresztą jedna z najprostszych lekcji astronomii. Wieczorem zobaczyć, jak Księżyc zasłania fragment Słońca, a kilka godzin później położyć się na kocu i beztrosko liczyć Perseidy.